Bruksela chce ekoopłat od aut ciężarowych

Katarzyna Kapczyńska
16-02-2009, 00:00

Polscy i europejscy przewoźnicy drogowi protestują przeciwko nowym opłatom. Ekomyto to wzrost kosztów o 3-5 EUR za 100 km.

Polscy i europejscy przewoźnicy drogowi protestują przeciwko nowym opłatom. Ekomyto to wzrost kosztów o 3-5 EUR za 100 km.

Komisja Europejska (KE) przygotowuje się do wprowadzenia dodatkowych opłat za emisję spalin i hałasu oraz zatłoczenia ulic. Na pierwszy ogień idą ciężarówki. Resort infrastruktury przedstawił unijne propozycje i czeka na opinie transportowców do kwietnia.

Nie płacić za innych

Drogowi przewoźnicy są przeciw. Protestują wspólnie z Międzynarodową Unią Transportu Drogowego.

— Nasze niezadowolenie powoduje to, że obciążenia dotyczą wyłącznie pojazdów ciężarowych, chociaż w Europie stanowią one niewiele ponad 10 proc. ogólnej liczby pojazdów poruszających się po drogach. Ponadto oznaczają dublowanie opłat, które transport drogowy już ponosi w cenie paliw czy składkach na ubezpieczenie komunikacyjne. Nie możemy absolutnie zgodzić się z przeznaczaniem wpływów z nowych opłat na inne rodzaje transportu, czyli najkrócej mówiąc — na podnoszenie ich konkurencyjności kosztem transportu drogowego — podkreśla Tadeusz Wilk, dyrektor departamentu transportu Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych.

Wdrożenie nowych ekoopłat pozwoli "niewiele" zaoszczędzić na kosztach zanieczyszczenia środowiska. KE szacuje, że jeśli nie zrobimy nic, to do 2020 r. koszty zanieczyszczenia środowiska i emisji CO2 sięgną 210 mld EUR, ale ekoopłaty dla ciężarówek dadzą "tylko" miliard euro oszczędności.

Osobowe bezpieczne

— Europa stara się podejmować działania zmierzające do ochrony środowiska, ale dotychczas tym śladem nie szło wiele innych państw, np. Chiny, Indie czy USA. Trzeba uważać, aby wprowadzając dodatkowe opłaty dla europejskiego transportu drogowego, nie ograniczyć jego konkurencyjności — nowe opłaty podniosą koszt opłat za przejazd o 3-5 EUR za 100 km. To nie jest bardzo wysoka kwota, ale przecież już dziś w 1 zł ceny paliwa 35 gr stanowi jego koszt, a 65 gr to podatki — mówi Bogusław Liberadzki, europoseł.

Polscy przewoźnicy poprosili naszych parlamentarzystów o interwencję w Brukseli. Wydaje się, że skutecznie, bo Parlament Europejski nieco studzi zapał KE do naciskania na kraje wspólnoty do wdrożenia ekomyta. KE podkreślała na przykład, że aby skutecznie chronić środowisko, warto pomyśleć o dodatkowych opłatach od aut osobowych, ale — jak podkreśla Bogusław Liberadzki — Parlament Europejski na razie poskromił te zakusy. Dodatkowych opłat za hałas może natomiast spodziewać się kolej, a lotnictwo ma być włączone w system handlu emisjami. Drogowi przewoźnicy nie będą więc osamotnieni.

20

tys. firm Tylu jest w Polsce przewoźników drogowych. Większość to małe firmy rodzinne dysponujące flotą kilku samochodów.

Katarzyna Kapczyńska

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / Bruksela chce ekoopłat od aut ciężarowych