Sąd utrzymał 497 mln EUR kary dla koncernu
Nawet najwięksi muszą się liczyć z prawem antymonopolowym. Z konta Microsoftu znikną miliony, ale pozycja zostanie niezagrożona.
Wczoraj zakończył się wieloletni proces, którego stronami byli: Microsoft, największy na świecie producent oprogramowania dla pecetów, oraz Komisja Europejska. Sąd pierwszej instancji Unii Europejskiej podtrzymał decyzję komisji z 2004 r. nakładającą na firmę rekordową karę 497 mln EUR za stosowanie praktyk monopolistycznych: dołączanie do Windowsów Media Playera oraz nieudostępnianie rywalom informacji o współpracy aplikacji z systemem operacyjnym.
Konsekwencją przegranej batalii będzie konieczność podzielenia się z konkurentami informacjami, które pozwolą im tworzyć programy pod Windowsy. Ponadto amerykański koncern będzie musiał wypuścić na rynek wersje oprogramowania bez Media Playera.
Memento dla gigantów
Mało jednak prawdopodobne, by dziecko Billa Gatesa mocno odczuło wczorajszą przegraną.
— Microsoft od lat jest uwikłany w wiele procesów, które nie wpływają znacząco na notowania spółki — uważa Krzysztof Szubert, szef komisji ds. informatyki i telekomunikacji Business Centre Club.
Giganta nie wystraszyła również wysoka kara, tym bardziej że nie czekając na wyrok, zapłacił ją już w ubiegłym roku.
— Większość firm mogłaby być przerażona taką kwotą, ale w przypadku Microsoftu nie wpłynęła na jego płynność — dodaje Krzysztof Szubert.
Przegrana to jednak groźne memento dla innych firm. Podtrzymanie przez sąd decyzji Komisji Europejskiej pokazuje, że nawet najwięksi muszą się liczyć z prawem.
— Decyzja sądu powinna być wskazówką dla graczy cieszących się pozycją dominującą na rynkach nowych technologii, m.in. Apple oraz Google. Powinni oni w porę podjąć odpowiednie działania, by uniknąć surowych sankcji ze strony Komisji Europejskiej — uważa Piotr Spaczyński, radca prawny z kancelarii Grynhoff, Woźny i Wspólnicy.
Microsoft ma dwa miesiące na ewentualne odwołanie.
— Na razie nie podjęliśmy takiej decyzji. Musimy dokładnie zapoznać się z wyrokiem — mówi Brad Smith, prawnik Microsoftu.
Szansa dla maluczkich
Precedensowa sprawa będzie miała wpływ na branżę informatyczną.
— To jasna wiadomość dla firm IT. Jeśli wprowadzą dobry i konkurencyjny produkt na rynek, będą zmuszone do dzielenia się pomysłami z konkurentami — mówi Robert Kramer, wiceszef CompTIA, zrzeszenia 3 tys. firm technologicznych współpracujących z Microsoftem.
Przegrana amerykańskiego giganta to jednak także szansa dla maluczkich.
— To zwycięstwo dla najmniejszych firm informatycznych na całym świecie, które nie muszą już obawiać się nie tylko Microsoftu, ale również innych wielkich koncernów IT — twierdzi Carlo Piana, prawnik Fundacji Wolnego Oprogramowania Europa.
778
mln EUR Takie kary nałożyła w sumie na Microsoft Komisja Europejska od 2004 r.