Komisja Europejska stworzy system zapobiegający wyłudzeniom unijnej pomocy. Na razie powstanie czarna lista krętaczy.
Targi nad unijnym budżetem, który wraz z każdym rozszerzeniem wspólnoty wzrasta, oraz zwiększająca się liczba jego beneficjentów powodują, że Bruksela coraz żywiej przywiązuje wagę do przejrzystości wydatków. Tymczasem z roku na rok rośnie wielkość wyłudzonych i zdefraudowanych funduszy unijnych. Według szacunków Parlamentu Europejskiego, z rocznego budżetu wspólnoty, sięgającego około 100 mld EUR, bokiem wypływa 1 mld EUR. Niezadowolenia z istniejącego systemu zapobiegania procederowi nie kryje Siim Kallas, komisarz UE ds. administracji, który zapowiada zmiany. Zgodnie z zaleceniami Banku Światowego i lansowaną przez UE inicjatywą większej transparentności wydatków, chce rozszerzyć system wymiany informacji o nieuczciwych beneficjentach, tworząc m.in. czarną listę krętaczy. Obecnie podmioty podejrzane o oszustwa, m.in. wyłudzenia VAT lub unikanie płacenia podatków, mogą spać spokojnie, bo w ostatnich 10 latach w całej Unii tylko jeden z nich doczekał się kary.
— Polska i tak ma wystarczająco dużo kontroli, ale to nie znaczy, że pieniądze nie są wyłudzane. Ponieważ unijne dotacje są pomocą publiczną, ciężko będzie stworzyć system, który zapewni 100-procentową szczelność. Jeżeli stworzy się rozsądne procedury, których ofiarą nie padną beneficjenci, którzy z przyczyn obiektywnych (np. rynkowych) nie byli w stanie zrealizować projektu, to jest to właściwa droga do walki z wyłudzeniami — komentuje Marzena Chmielewska, dyrektor departamentu funduszy strukturalnych w PKPP Lewiatan.
Eksperci Komisji Europejskiej całą winą obarczają podwójne struktury nadzoru nad rozliczaniem unijnego wsparcia. Jednym ogniwem, które obejmuje wydatki na transport i administrację (warte 20 mld EUR), ściśle zawiaduje Komisja Europejska. Drugim, odpowiedzialnym za wydatki rolne i fundusze strukturalne rządzą „nieformalne wskazówki i wytyczne”.
Według przedstawicieli Transparency International, idealnym rozwiązaniem byłoby, gdyby firma, której udowodniono wyłudzenie i która znalazła się na czarnej liście, była wykluczona z wszystkich przetargów publicznych w całej wspólnocie.