Druga połowa 2008 roku - do tego czasu unijni przywódcy chcą uzgodnić wspólne stanowisko w sprawie konstytucji. Taki zapis znalazł się w projekcie dokumentu, który ma być przyjęty na zakończenie szczytu w Brukseli. Przyszłość traktatu to główny temat dwudniowego spotkania.
Politycy mają zastanowić się, jak najlepiej wykorzystać czas na debatę w tej sprawie. Od czasu odrzucenia konstytucji przez Francję i Holandię minął rok i dla wielu był to rok stracony. Unia bowiem nie była w stanie uzgodnić wspólnego stanowiska na temat tego, co dalej - czy potrzebny jest nowy traktat, czy można wprowadzić zmiany do obecnego dokumentu.
Szef Parlamentu Europejskiego Josep Borrell przekonywał unijnych przywódców, że jedno jest pewne - konstytucja jest potrzebna. Jak powiedział, traktat z Nicei nie wystarczy, jeśli Wspólnota chce się dalej rozszerzać. Josep Borrell przypomniał, że już niedługo do Unii wejdą Rumunia i Bułgaria, a na integrację liczą też państwa bałkańskie. Wtedy - jak podkreślił szef Parlamentu Europejskiego - traktat nicejski nie wystarczy.
Co więc zastąpi traktat z Nicei? Zdaniem komentatorów, o tym będzie wiadomo dopiero za 2 lata, po wyborach parlamentarnych i prezydenckich we Francji.
DI, IAR