BSA: Straty producentów oprogramowania wyniosły w maju około 800 tys. zł

opublikowano: 2004-06-07 15:07

Ze wstępnych szacunków policji wynika, że w maju 2004 roku producenci oprogramowania ponieśli szkody na łączną kwotę blisko 800 tys. zł.

Wśród zabezpieczonych 1421 nielegalnych płyt znalazły się między innymi produkty takich firm jak Adobe, Autodesk, Microsoft oraz Symantec. Policja na terenie województw mazowieckiego, zachodniopomorskiego, śląskiego, dolnośląskiego, warmińsko-mazurskiego, wielkopolskiego, podlaskiego i małopolskiego skontrolowała 4 sklepy i 32 firmy. W wyniku podjętych działań zlikwidowano 2 nielegalnie działające kopiarnie i jeden sklep internetowy.

Miejscami, gdzie najczęściej łamano prawo autorskie, okazały się być sklepy komputerowe, kawiarenki internetowe oraz firmy zajmujące się usługami reklamowymi i poligraficznymi. Właściciele tych firm – do prowadzenia działalności gospodarczej – używali programy komputerowe bez wymaganych prawem licencji.

Szacuje się, że ponad połowa programów specjalistycznych, używanych na przykład w księgowości, finansach i kadrach polskich firm, jest nielegalna. Czasami bez wiedzy użytkownika. Dla porównania w Czechach udział programów pirackich wynosi 40 %. Kradzież własności intelektualnej wiąże się z odpowiedzialnością, zarówno cywilną, jak i karną. Przestępstwem może być zarówno dystrybucja nielegalnego oprogramowania (na giełdach, w sklepach komputerowych lub przez Internet), jak również nielegalne kopiowanie programów komputerowych na potrzeby wewnętrzne firm polegające na sporządzaniu większej liczby kopii niż zezwala na to licencja.

„Korzystanie z nielegalnego oprogramowania w firmach jest nadal poważnym problemem w Polsce. Czasem jest to działanie celowe, często jednak wynika z braku odpowiednich procedur zarządzania zasobami informatycznymi, w tym braku planowania zakupów oprogramowania. Liczymy, że wraz z wejściem Polski do Unii Europejskiej , a także wskutek ożywienia gospodarczego, standardy w tym zakresie ulegną znacznej poprawie” – powiedział Bartłomiej Witucki, rzecznik BSA.

WST