Budowa dróg tanieje

Katarzyna KapczyńskaKatarzyna Kapczyńska
opublikowano: 2021-03-10 20:00

W ubiegłym roku GDDKiA podpisała umowy na 450 km szybkich tras za 18 mld zł. W 2021 r. zawarła kontrakty na 88 km, warte 2,2 mld zł.

Prawie 443 km wyniesie długość dróg, które mają powstać dzięki trwającym obecnie przetargom, ogłoszonym przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA). W realizacji natomiast są kontrakty na budowę 1313 km szybkich tras oraz 20 km obwodnic. W 2020 r. wykonawcy podpisali z dyrekcją kontrakty na 450 km dróg za 18 mld zł, a już w tym roku zawarto umowy na prawie 88 km tras, o wartości 2,2 mld zł. Tomasz Żuchowski, p.o. szefa GDDKiA, podkreśla, że od czerwca ubiegłego roku coraz większe są różnice wartości ofert wykonawców w stosunku do budżetów dyrekcji.

- W 2020 r. wskaźniki najtańszych ofert wahały się w przedziale 45,9-141,8 proc. budżetu zamawiającego, a średnia wartość wszystkich ofert stanowiła 95,7 proc. kosztorysu – wylicza Tomasz Żuchowski.

W 2021 r. wskaźniki sięgają odpowiednio 53,4-99 proc. oraz 84,2 proc. Szef GDDKiA przyznaje, że niektóre założenia realizacyjne i finansowe dyrekcji mogą być nieco na wyrost, a wykonawcy mogą je zoptymalizować. Przestrzega jednak przed nadmiernym zaniżaniem ofert przez wykonawców, by wzrost cen materiałów nie pozbawił ich zysku i spowodował perturbacji z realizacją zamówienia.

Cenowy zjazd
Cenowy zjazd
Średnią cenę 1 km drogi w kontraktach podpisanych w 2020 r. można oszacować na 40 mln zł. W tym roku na 25 mln zł.
Adobe Stock

Dariusz Blocher, prezes Budimeksu, przyznaje, że dane pokazywane przez GDDKiA mogą wskazywać na trwającą wśród wykonawców wojnę cenową. Ma nadzieję, że zapowiadane przez dyrekcję ogłoszenie wielu nowych postępowań pomoże ją zażegnać. GDDKiA planuje w tym roku przetargi na 313 km dróg i 34 km obwodnic, a na 2022 r. przygotowuje dokumentację dotyczącą budowy 298 km szybkich tras i 59 km obwodnic.

Obecnie większość robót skoncentrowana jest na Mazowszu i Podlasiu. Nowe przetargi zwiększą realizację zadań w regionie białostockim oraz na Lubelszczyźnie. Piotr Jurczyk, prezes Intercoru, podkreśla, że w tych lokalizacjach konieczne jest wzmocnienie administracji wydającej decyzje budowlane, środowiskowe itp., by ich pozyskiwanie nie blokowało procesu inwestycji.