Warszawa. Warszawa może nie dostać funduszy na budowę kolejnych odcinków metra. Sejm chce obciąć kontrakty regionalne o połowę. Władze miasta liczą, że decyzję tę zmieni Senat. Wiadomo już, że na pewno nie będzie funduszy na remonty wiaduktów i inne inwestycje drogowe w mieście. Jest część pieniędzy (43 mln zł) na remont zdewastowanego wiaduktu w Alejach Jerozolimskich.
Zdaniem Wojciecha Kozaka, prezydenta miasta, aby budowa metra nie stanęła, Warszawa musi dostać w tym roku od państwa 110 mln zł.
— To jest konieczne minimum. Jeśli tak się nie stanie, to nie wiadomo, kiedy uda się dokończyć stacje Dworzec Gdański i rozpocząć budowę stacji Plac Wilsona — dodaje prezydent.
Dotacje z budżetu centralnego powinny w latach 2003-04 wynieść po 100 mln zł rocznie. Władze stolicy liczą, że uda się realizacja drugiej nitki podziemnej kolejki w formie partnerstwa publiczno-prywatnego. Już w marcu powinna być gotowa analiza tego projektu, którą przygotowuje konsorcjum z PricewaterhouseCoopers na czele.