Budowlanka nie panikuje

opublikowano: 2009-08-31 07:17

Nie brakuje wielkich inwestycji infrastrukturalnych, ale ubywa małych i średnich. Mimo to sektor budowlany w połowie 2009 roku wciąż się trzyma.

Jak podkreśla "Gazeta Wyborcza" , na tle innych gałęzi przemysłu budownictwo wypada korzystnie. Podczas gdy w lipcu produkcja przemysłowa spadła o 4,6 proc. w skali roku, produkcja budowlano-montażowa wzrosła o 10,7 proc.
None
None

- Tak dobrych wyników nie było od 12 miesięcy - przyznaje w rozmowie z "Gazetą" prof. Zofia Bolkowska z warszawskiej Wyższej Szkoły Zarządzania i Prawa.

Jej zdaniem uniknięcie kryzysu w budownictwie jest nie tylko prawdopodobne, ale i realne, a z tą opinią zgadza się coraz więcej przedsiębiorców budowlanych. Przewaga pesymistów nad optymistami w tej kwestii stopniała od wiosny z przeszło 30 do 5 pkt proc.

Wzrost wartości robót budowlanych branża może zawdzięczać budowom zaczętym w okresie dobrej koniunktury, a skutki kryzysu łagodzą inwestycje infrastrukturalne (np. autostrady), maleje natomiast liczba umów o niedużej wartości, z których żyją małe i średnie firmy.wodnicy Mrągowa (110 mln zł).