Budownictwo czeka na ożywienie po integracji

Mira Wszelaka
opublikowano: 2003-07-14 00:00

Dla sektora budowlanego integracja z Unią jest dużą szansą na wyjście z zapaści. To, czy branża z niej skorzysta, zależy jednak od warunków, jakie stworzy rząd. Ten jednak na razie tylko obiecuje.

Firmy budowlane z nadzieją patrzą na rychłe wejście Polski do Unii Europejskiej. Nie ma się co dziwić — pogarszająca się z roku na rok koniunktura w budownictwie sięgnęła dna. Niskie tempo wzrostu gospodarczego, niewielki napływ inwestycji i wciąż ubożejące społeczeństwo nie dają nadziei na poprawę. Gwoździem do trumny jest przyjęta w toku negocjacji z Unią podstawowa, 22-proc. stawka VAT na materiały budowlane.

Jednak większość przedstawicieli branży uważa, że jest szansa na zmartwychwstanie polskiego budownictwa. Największe nadzieje związane są z uruchomieniem dużych inwestycji infrastrukturalnych i środowiskowych finansowanych w dużej części z funduszy UE.

— Integracja z UE jest szansą dla polskich przedsiębiorstw budowlanych, ale na tle innych krajów kandydujących bardzo trudno będzie nam konkurować — podkreśla Roman Nowicki, prezes Kongresu Budownictwa.

Zdaniem Barbary Blidy, prezes JW Construction i posłanki Sojuszu Lewicy Demokratycznej, choć do akcesji pozostało nam niewiele, to jest jeszcze kilka instrumentów, które pomogłyby poprawić sytuację branży. Zalicza do nich uproszczenie procedur podatkowych, obniżenie oprocentowania kredytów na budowę mieszkań czy specjalny program budowy mieszkań socjalnych.

— Jestem zaniepokojona tym, że rząd decyduje się na zniesienie ulgi remontowej i choć wcześniej głośno popierał sprawę zwrotu VAT na materiały budowlane, teraz nabrał wody w usta. Tymczasem to właśnie ta kwestia pomogłaby branży złapać oddech — mówi Barbara Blida.

Do tej listy Stefan Nawrocki, prezes Polskiej Izby Przemysłowo-Handlowej Budownictwa, dorzuca jeszcze wprowadzenie 22- -proc. VAT na materiały budowlane od dnia członkostwa (tak uzgodniono z UE), a nie od 1 stycznia 2004 r., jak planuje rząd. Dodatkowo rząd do tej pory nie podał definicji budownictwa społecznego, które — zgodnie z wytycznymi VI Dyrektywy UE — może korzystać z obniżonej, 7- -proc. stawki VAT.

— Liczymy, że w nowym budżecie wreszcie pojawią się instrumenty ożywiające popyt w budownictwie mieszkaniowym — podsumowuje Roman Nowicki.

Przedstawiciele branży podkreślają, że źródłem problemów budownictwa w Polsce są znaczne dysproporcje między możliwościami dochodowymi potencjalnych nabywców a ceną dóbr i usług związanych z budownictwem mieszkaniowym. Jak podaje Urząd Komitetu Integracji Europejskiej, przeciętna relacja miesięcznego wynagrodzenia netto do ceny 1 mkw. mieszkania wynosi w Polsce 1:0,6, podczas gdy w krajach Unii wskaźnik ten osiąga poziom 1:2,5-1:3.

W Polsce mamy tymczasem deficyt mieszkań, który w 2010 r., może wzrosnąć do ponad 3 mln. Polska ze wskaźnikiem około 300 mieszkań na 1000 mieszkańców zajmuje jedno z ostatnich miejsc w Europie i jest maruderem wśród innych krajów kandydujących.