Odkąd w 2014 r. rozpoczął się dramatyczny spadek notowań ropy. Fed podkreślał, że wpływ tego procesu na poziom cen w USA będzie miał tylko przejściowy charakter, a inflacja będzie w stanie wzrosnąć do 2 proc celu Fed.

Bullard uważa przy tym, że generalnie niskie ceny ropy to "czynnik pozytywny dla USA", który wspiera wydatki konsumentów oraz rekordowy poziom sprzedaży samochodów.
Dodaje jednak, że oba rynkowe i długoterminowe miary oczekiwań inflacyjnych maleją, a kontynuacja tego trendu "staje się niepokojąca".
Oczekiwania gospodarstw domowych i biznesu dotyczące inflacji są uważane za kluczowy element decydujący o rzeczywistej podwyżce cen i jeśli nadal będzie przekonanie o ich spadku, może to pociągnąć w dół stopę inflacji w sposób, który trudno będzie zmienić.
Gdy ceny ropy ustabilizują się, inflacja powinna powrócić do celu inflacyjnego Federalnego Komitetu Otwartego Rynku na poziomie 2 proc., choć może to potrwać dłużej niż wcześniej sądzono – podkreśla Bullard.