Andrzej Kanthak już nie jest prezesem PAIIZ
Ministerstwo Gospodarki wstawiło swojego człowieka do agencji bez konsultacji z kancelarią premiera.
Piątek wieczorem: Mirosława Boryczka, szefowa rady nadzorczej (RN) Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych (PAIIZ), informuje pocztą elektroniczną członków rady, że w poniedziałek o 8 rano odbędzie się spotkanie. Poniedziałek rano: Andrzej Kanthak, prezes PAIIZ, zostaje odwołany. Na jego miejsce powołany zostaje Jan Chadam, prezes spółki medialnej Pro Futuro, której głównym akcjonariuszem jest Jupiter NFI.
— Przedstawiciel Ministerstwa Gospodarki (MG) stwierdził, że ponieważ nie doszło do fuzji PAIIZ i Polskiej Organizacji Turystycznej (POT) i trudno przewidzieć, kiedy powstanie ustawa o agencji, istnieje potrzeba powołania bardziej trwałego zarządu. Poprzedni miał być tymczasowy. Resort gospodarki przedstawił swojego kandydata. Jego CV i rozmowa kwalifikacyjna zostały ocenione przez radę bardzo wysoko. Został jednogłośnie zaakceptowany — mówi Marek Kłoczko, członek RN PAIIZ.
Biznesowe podejście
Nowy prezes zaczyna pracę w PAIIZ od dziś. Kojarzony jest z Andrzejem Kaczmarkiem, byłym wiceministrem gospodarki, który do wczoraj był doradcą ministra gospodarki. Odmówił nam komentarza w tej sprawie.
Decyzja MG wywołała burzę w kancelarii premiera. Już zatrudnienie jako doradców odwołanych wiceministrów Andrzeja Kaczmarka i Tomasza Wilczaka było dla kancelarii policzkiem. Wstawienie „swojego” człowieka do PAIIZ to kolejny. W piątek w kancelarii premiera odbędzie się w tej sprawie spotkanie. Niewykluczone, że decyzja RN zostanie podważona.
— Rada powinna poinformować Ministerstwo Skarbu Państwa na tydzień przed podjęciem uchwały o odwołaniu prezesa — uważa osoba związana z PAIIZ.
Mniej niż zero
— Wszystko wskazuje na to, że minister gospodarki dostanie ostrą reprymendę za zmiany w PAIIZ — twierdzi jeden z prominentnych polityków PiS.
Resort zajmuje się roszadami kadrowymi, zapominając o projekcie ustawy o Polskiej Agencji Handlu i Inwestycji, która miała zajmować się przyciąganiem inwestycji zagranicznych, wspieraniem polskich inwestorów za granicą i eksportu oraz promocją gospodarczą Polski. W tej sprawie nic się nie dzieje. Pomysł fuzji PAIIZ z POT trafił do kosza, a ustawa o agencji, nad którą posłowie pracowali kilka miesięcy, leży w Sejmie.
— Czekamy na to, co postanowi rząd — mówi Ryszard Wawryniewicz, szef podkomisji ds. inwestycji zagranicznych, która zajmowała się projektem.