Jeszcze przed rozpoczęciem handlu optymizm w inwestorów tchnęły lepsze od prognoz dane z amerykańskiego sektora wytwórczego. Produkcja przemysłowa wzrosła w lipcu o 1 proc. m/m, podczas gdy oczekiwano wzrostu o jedyne 0,5 proc. Z kolei wykorzystanie mocy produkcyjnych wzrosło z 74,1 proc. do 74,8 i również przekroczyło prognozy.
Rynek zignorował natomiast słabe dane z rynku nieruchomości. Zarówno liczba pozwoleń na budowę domów, jak i liczba nowo rozpoczętych budów spadły bardziej od oczekiwań.
„Akcje nie są już przewartościowane, jak było to jeszcze na początku bieżącego roku” – komentował Gerard Lane, londyński strateg Shore Capital. Optymizmem zaraża również charyzmatyczny zarządzający Templeton Asset Management, Mark Mobius. „Ożywienie w światowej gospodarce jest nie do zakwestionowania” – mówił w wywiadzie dla Bloomberga znany z charakterystycznej łysiny Mobius. „Spółki wyglądają na tanie” – swoje trzy grosze dorzucał Jeff Saut, główny strateg Raymond James & Associates.
Aż 27 proc. rósł na zamknięciu kurs Potash Corp. Największy na świecie producent nawozów odrzucił propozycję przejęcia przez BHP Billiton. Zaoferowana cena „zasadniczo niedoszacowuje” wartość przedsiębiorstwa i nie uwzględnia jego perspektyw wzrostu – stwierdzał w oświadczeniu prezes Dallas Howe. Inwestorzy spekulują, że to wstęp do zaoferowania przez BHP Billiton wyższej ceny.
Po tym, jak Wal – Mart i Home Depot podniosły prognozy zysków na bieżący rok, spółki drożały o odpowiednio 2 i 5 proc.