Dwie ostatnie sesje WIG20 kończył zwyżką o 9 i 17 punktów. Dziś tuż po otwarciu poszedł w górę o 15 pkt., ale dość szybko zapędy byków zostały skontrowane. Przecena zatrzymała się początkowo 0,01 pkt. pkt powyżej 2600 pkt., ale już po kilku minutach bariera została naruszona. O tym, czy bykom uda się utrzymać ostatnie zdobycze, zdecyduje pewnie znów początek handlu za oceanem. Na razie zmiany kursów większości blue chipów są symboliczne. Wyczekiwania trwa.
Ciekawiej jest znów wśród średniaków. mWIG40 po 90 minutach sesji zyskiwał 0,6 proc. W składzie indeksy wyróżniały się Kopex, MCI, Vistula i Echo.
Rozpoczętą wczoraj dynamiczną zwyżkę kontynuuje dziś górniczy NWR, który wczoraj poinformował o dużych wzrostach cen węgla dla sektora metalurgicznego w kontraktach na najbliższe 12 miesięcy. Większość analityków natychmiast zmieniła zdanie o spółce. ING i Deutsche Bank podniosły rekomendację z trzymaj do kupuj, a Credit Suisse z neutralnie do lepiej od rynku. Kilka biur (UniCredit, CA Cheuvreux) podniosło też wycenę, nie zmieniając zalecenia.
Udanie na GPW zadebiutował Berling, którego akcje zdrożały na otwarciu sesji 20 proc., a prawa do akcji 10 proc. Wczoraj równie udaną premierą zaliczyło Ferro, które dziś tuż po otwarciu nadal lekko zyskuje.
W górę idą notowania Jutrzenki, która ostrzy sobie apetyt na przejęcie Wedla.
Według Tomasza Manowca, analityka BM BGŻ, polska firma ma jednak małe szanse na
wygranie licytacji z zagranicznymi instytucjami.