Byki przystąpiły do obrony

Roman Przasnyski, Open Finance
opublikowano: 24-11-2010, 16:35

Sytuacja w giełdowym otoczeniu nie uległa żadnym zmianom. Zmieniły się jednak nastroje inwestorów. Przyszła pora na  odreagowanie trwających od dwóch tygodni spadków.

Na warszawskiej giełdzie byki już od rana postanowiły podjąć próbę odreagowania trwającej od kilku dni serii spadków. Nie przejęły się wtorkową mocną zniżką na Wall Street. Widocznie nasi inwestorzy doszli do wniosku, że i za oceanem musi wreszcie dojść do odbicia. S&P500 dotarł do 1180 punktów, czyli do poziomu, przy którym można się spodziewać obrony rynku przed pogłębieniem przeceny.

Do południa było jednak trochę nerwowo. Po otwarciu, w wyniku którego nasze główne indeksy zyskiwały po 0,3-0,4 proc., doszło do osłabienia, sprowadzającego je nieznacznie pod kreskę. Nie trwało ono jednak długo i wkrótce wskaźnik największych spółek ruszył w górę nie tylko odrabiając straty, ale i wyraźnie powiększając poranne osiągnięcia. Przedarcie się powyżej 2650 punktów oddaliło groźbę kolejnego testowania niebezpiecznego poziomu, znajdującego się w okolicach 2620 punktów i psychologicznej bariery, leżącej 20 punktów niżej.

W tym czasie nasz rynek wiernie podążał śladem zmian na głównych parkietach europejskich. Tam zaś wyraźne osłabienie, widoczne w pierwszej godzinie notowań, powstrzymała informacja o kolejnym silnym wzroście wskaźnika nastrojów niemieckich przedsiębiorców Ifo, który znalazł się nie tylko na poziomie sprzed kryzysu finansowego, ale osiągnął wartość najwyższą w historii. Tego optymizmu na rynkach nie były w stanie zgasić fatalne dane o spadku zamówień w europejskim przemyśle we wrześniu o 3,8 proc. Trzeba jednak zauważyć, że bykom pomogła wydatnie w tym czasie dynamiczna zwyżka notowań kontraktów na amerykańskie indeksy.

Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
×
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Na naszym rynku główną siłę napędową popołudniowego wzrostu stanowiły spółki surowcowe oraz niektóre banki. Bardzo dobrze spisujące się od rana akcje KGHM i PKO, w ciągu kilku godzin niemal podwoiły skalę zwyżki, zyskując po ponad 2 proc. Papiery PKN Orlen rosły o ponad 1,5 proc. Rekordzistą były walory BRE, które tuż po południu znalazły się niemal 3 proc. powyżej wtorkowego zamknięcia. Zdecydowanie poniżej niego handlowano za to akcjami Pekao, które momentami traciły ponad 1 proc. Znacznie gorzej radziły dziś sobie wskaźniki małych i średnich spółek. mWIG40 niemal przez cały dzień zniżkował o około 0,7 proc., głównie za sprawą tracących 3,7 proc. akcji ING BSK oraz spadających o 2 proc. papierów Tauronu.

Spora dawka informacji zza oceanu, jaka dotarła wczesnym popołudniem, nie dała jednoznacznego obrazu tamtejszej gospodarki. Dynamika dochodów i wydatków Amerykanów okazała się zbliżona do oczekiwań, mocno rozczarował 3,3 proc. spadek zamówień na dobra trwałego użytku, ale za to ucieszyła wyraźnie niższa, niż się spodziewano, liczba wniosków o zasiłek dla bezrobotnych, która wyniosła 407 tys. Inwestorzy w Europie uchwycili się optymizmu, płynącego z rynku pracy i indeksy zwiększyły skalę wzrostu.

Ostatecznie WIG20 wzrósł o 0,9 proc., a WIG o 0,5 proc. Wskaźnik średnich spółek stracił 0,6 proc., a sWIG80 zyskał niespełna 0,1 proc. Obroty wyniosły  2,3 mld zł.

KOMENTARZ PRZYGOTOWAŁ: Roman Przasnyski, Open Finance

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Roman Przasnyski, Open Finance

Polecane