Byliśmy, jesteśmy, chcemy być

Anna Bytniewska
18-08-2003, 00:00

Unia Europejska to dla sektora chemicznego od lat dobrze znany rynek. Firmy liczą, że wejście Polski do UE usprawni przepływ towarów i wzajemne rozliczenia.

Krzysztof Żyndul prezes ZCh Police

- Na rynku Unii Europejskiej jesteśmy obecni już od dawna. Do momentu wejścia Polski w jej struktury przygotowywaliśmy się od dłuższego czasu. Jako firma spełniamy już wszystkie wymogi unijne, a okresy przejściowe są na tyle dogodne, że pozwolą nam doszlifować ewentualne niedociągnięcia. Należy pamiętać, że zużycie chemikaliów w Polsce jest kilkakrotnie mniejsze niż w krajach UE. Kiedy i my staniemy się członkiem Unii, będziemy mogli zintensyfikować produkcję, dzięki ułatwionemu dostępowi do nowych technologii. To z kolei zaowocuje nowymi miejscami pracy.

Jerzy Majchrzak prezes ZA Kędzierzyn

- Dużym problemem będzie dostosowanie się do wymogów Unii Europejskiej w zakresie ochrony środowiska. Chodzi o tzw. przepisy BAT, czyli o konieczność stosowania najlepszych dostępnych na rynku technologii. Ich pozyskanie kosztuje. Niespełnienie tego wymogu może zaś osłabiać naszą konkurencyjność na europejskim rynku.

Zygmunt Kwiatkowski prezes ZA Puławy

- Dzięki naszemu wejściu do Unii Europejskiej łatwiej będzie prowadzić rachunkowość firmy. Obecne sposoby rozliczeń zaciemniają obraz sytuacji finansowej firmy na jej niekorzyść. Znikną nareszcie także bariery celne. Bardzo poważnym zagrożeniem jest natomiast nadprodukcja nawozów na rynku europejskim.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bytniewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Byliśmy, jesteśmy, chcemy być