Były minister cyfryzacji doniósł CBA o "dziwnych umowach" NASK

Grzegorz SuteniecGrzegorz Suteniec
opublikowano: 2026-01-19 16:00

Janusz Cieszyński zwrócił się do służb w sprawie umów NASK z firmami, w których organach zasiada osoba zdaniem eksministra powiązana z dyrektorem instytutu. Chodzi m.in. o konsorcjum z ASE Offshore na prace dla morskiej farmy wiatrowej Orlenu. Instytut twierdzi, że dobrze na tym zarobił. Chwali się też rekordowym zyskiem.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • dlaczego Janusz Cieszyński, były minister cyfryzacji, zgłosił do CBA sprawę umów NASK ze spółkami z grupy ASE
  • jakie "dziwne powiązania" między dyrektorem NASK a wiceprezesem ASE Projmors go do tego skłoniły
  • dlaczego kwestionuje sposób wyboru partnera w konsorcjum do kontraktu z Baltic Power
  • jakie umowy podpisał NASK ze spółkami z grupy ASE
  • ile na nich zarobił
  • jaki miał zysk w ubiegłym roku
Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Janusz Cieszyński, poseł PiS i były minister cyfryzacji, zgłosił do CBA sprawę umów, które instytut NASK podpisał ze spółkami ASE Group.

Zarzuty byłego ministra

„Dwa miesiące temu skierowałem do NASK pytania w sprawie dziwnych powiązań dyrektora Radosława Nielka i Macieja Stryjeckiego, wiceprezesa firmy ASO Projmors [chodzi o ASE Projmors - red.], która wygrała spory przetarg w jednym z projektów Instytutu. Dyrektor Nielek nie odniósł się do kwestii swoich powiązań z panem Stryjeckim i przekazał, że z firmą ASO Projmors instytut łączy tylko umowa zawarta w trybie przetargowym. Tymczasem jak się okazuje, powiązana z ASO Projmors firma ASO Offshore, której prezesem jest (przypadek!) pan Maciej Stryjecki, w konsorcjum z NASK realizuje zamówienie dla Baltic Power - spółki z grupy Orlen” – napisał Janusz Cieszyński na platformie X.

O jakie powiązania między Maciejem Stryjeckim a Radosławem Nielkiem chodzi, były minister nie precyzuje. W jednym z wpisów na X pyta NASK, "czy dyrektor Nielek znał wcześniej Macieja Stryjeckiego?"

O „dziwnych” umowach postanowił zawiadomić CBA.

Pierwszą stronę umowy między Baltic Power a konsorcjum NASK i ASE Offshore zamieścił w sieci.

„Taka umowa może być zagrywką na wyciągnięcie pieniędzy: wybór partnera w konsorcjum nie wymaga skomplikowanej procedury przetargowej, a mało znacząca firma może podczepić się pod realizację sutego kontraktu na "doradztwo w obszarze cyberbezpieczeństwa" realizowanego przez renomowany, państwowy instytut” – napisał poseł.

Według KRS Maciej Stryjecki był w czasie podpisywania umów prezesem ASE Offshore, wiceprezesem Projmors ASE, a także prezesem i wspólnikiem SMDI. Umowę instytutu z ostatnią z tych spółek były minister też zakwestionował.

Ponad milion złotych zarobku

Radosław Nielek, dyrektor NASK, nie ujawnia szczegółów umowy podpisanej przez NASK z konsorcjantem, podobnie jak umowy z Baltic Power, czyli spółką Orlenu zajmującą się budową farmy wiatrowej na Bałtyku.

- Umowa między Baltic Power a instytutem koncentrowała się na obszarze bezpieczeństwa, a NASK w ramach niej realizował zadania w zakresie cyberbezpieczeństwa, czyli obszaru, w którym ma znaczące kompetencje – mówi Radosław Nielek.

Nieoficjalnie wiemy, że konsorcjant NASK był odpowiedzialny za drugą część umowy, czyli kwestie związane z bezpieczeństwem fizycznym.

NASK nie miał dotychczas kompetencji ani referencji dotyczących morskiej energetyki wiatrowej. Ma je natomiast grupa ASE, która zrzesza kilka spółek o różnych profilach inżynierskich. Spółki z grupy produkują magazyny energii, projektują morskie farmy wiatrowe i instalacje wodorowe. Z wypowiedzi szefa instytutu wynika, że to właśnie dzięki partnerowi udało się zdobyć kontrakt z Baltic Power.

- Zaproszenie, by zostać członkiem konsorcjum, NASK otrzymał od jednego z podmiotów należących do ASE Group. Mówiąc najprościej - była to propozycja wykonania zlecenia zgodnego z kompetencjami instytutu – wyjaśnia dyrektor.

W ramach współpracy z ASE Group podpisano pięć umów: dwa porozumienia o poufności, umowę konsorcjum, o współpracy i wykonawczą (szczegóły w ramce).

- Efektem powyższych umów był kontrakt zrealizowany dla firmy Baltic Power, w ramach którego NASK zarobił ponad milion złotych – twierdzi Radosław Nielek.

Jeśli "zarobił" oznacza "osiągnął zysk", marża musiała być spora, bo - według nieoficjalnych informacji - wartość całego kontraktu to nieco ponad 2 mln zł, a udział NASK w konsorcjum to niespełna 70 proc.

Ze słów dyrektora wynika, że umowa w nowym obszarze wpisuje się w plany rozwojowe instytutu.

- Od kiedy objąłem stanowisko dyrektora instytutu, podjęliśmy wiele działań na rzecz pozyskiwania klientów i generowania przychodów. W efekcie 2025 r. skończyliśmy z rekordowym zyskiem ponad 40 mln zł. Dwa lata wcześniej było 6 mln zł straty – podkreśla Radosław Nielek.

Znajomość bez wpływu na biznes

Zarzuty byłego ministra cyfryzacji koncentrują się wokół tego, że w organach spółek, z którymi NASK podjął współpracę, zasiada Maciej Stryjecki - jak sugeruje Janusz Cieszyński - znajomy szefa instytutu.

- Moje osobiste kontakty nie mają żadnego wpływu na podejmowane w instytucie decyzje, również dlatego, że nigdy nie zapadają one jednoosobowo i podlegają kontroli na wielu etapach - zapewnia dyrektor.

Zaznacza, że "w przypadku umów generujących przychody" instytut przed podjęciem współpracy weryfikuje, czy partner działa zgodnie z prawem, a współpraca będzie dla NASK zyskowna.

O szczegółach znajomości z menedżerem ASE nie chce mówić. Maciej Stryjecki natomiast zapewnia, że jego znajomość z Radosławem Nielkiem ma charakter przelotny i w żaden sposób nie wpływała na decyzje biznesowe spółek grupy ASE.

Janusz Cieszyński zdaje się być innego zdania. Gdy kilka dni temu Maciej Stryjecki poinformował, że rozstaje się z ASE Group, poseł skomentował to słowami „Pierwszy bohater afery NASK traci pracę”.

- Moje odejście z Grupy ASE nie ma absolutnie nic wspólnego z nieuprawnionymi insynuacjami pana Cieszyńskiego. Jest związane wyłącznie z nowymi planami zawodowymi – twierdzi były szef ASE.

Donos w sprawie centrów danych

Poza wymienionymi wcześniej umowami instytut ma też z ASE Group jedną umowę kosztową. To kontrakt na opracowanie dokumentacji projektowej wraz z nadzorem autorskim dla Centrum Cyberbezpieczeństwa NASK (CCN). Został podpisany z Projmors ASE, który złożył najtańszą ofertę w przetargu. Podpisanie umowy było możliwe po wyroku Krajowej Izby Odwoławczej, który zmienił decyzję instytutu o unieważnieniu tego przetargu. Wcześniej opisywaliśmy, że osoby podpisane jako byli pracownicy NASK złożyły zawiadomienie do prokuratury o rzekomej korupcji w dużym rządowym projekcie realizowanym przez instytut - Krajowym Centrum Przetwarzania Danych. Jej przykładem miało być... zlecenie Projmorsowi zaprojektowania CCN. Sprawie przygląda się CBA.

Warto mieć na uwadze, że Janusz Cieszyński ma niewyrównane rachunki z instytutem. Jesienią 2024 r. NASK SA (spółka zależna instytutu) złożył do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez byłego ministra. Miało polegać na "podjęciu działań prowadzących do niekorzystnego rozporządzenia mieniem przez NASK SA na rzecz byłego Ministra Janusza Cieszyńskiego oraz na działaniach lub zaniechaniach wbrew spoczywającym na poszczególnych osobach obowiązkach, których skutkiem może być wyrządzenie znacznej szkody majątkowej NASK SA w kwocie do 0,75 mln zł". Chodzi o rzekome wykorzystanie pieniędzy spółki w kampanii wyborczej. Śledztwo w tej sprawie trwa. Do tej pory prokuratura przesłuchała 20 osób.

Umowy podpisane przez instytut NASK ze spółkami z grupy ASE

25 października 2024 - porozumienie o poufności dotyczące wspólnego świadczenia usług doradztwa w zakresie budowy, utrzymania i rozwoju systemów cyberbezpieczeństwa w obszarze systemów IT i OT z ASE Offshore;

19 listopada 2024 - porozumienie o poufności dotyczące wspólnego świadczenia usług doradztwa w zakresie budowy, utrzymania i rozwoju systemów cyberbezpieczeństwa w obszarze systemów IT i OT z SMDI;

10 grudnia 2024 - umowa współpracy dotycząca realizacji projektów z zakresu cyberbezpieczeństwa, ICT, automatyki i innych zbliżonych obszarów aktywności z SMDI;

20 grudnia 2024 - umowa konsorcjum w celu wspólnego ubiegania się o zawarcie umowy dotyczącej usług kompleksowego doradztwa w obszarze cyberbezpieczeństwa, ICT i automatyki z ASE Offshore;

24 grudnia 2024 - porozumienie wykonawcze do umowy konsorcjum na rzecz Baltic Power z ASE Offshore;

16 stycznia 2025 - umowa z Projmors ASE o wartości 3,55 mln zł podpisana w wyniku rozstrzygnięcia przetargu publicznego na opracowanie dokumentacji projektowej wraz z nadzorem autorskim dla Centrum Cyberbezpieczeństwa NASK.