Polska Kancelaria Brokerska (PKB) na rynku ubezpieczeń działa od 1994 r. Przez długi czas korzystała z bazy Access i arkuszy Excela. Ale w końcu te narzędzia okazały się niewystarczające. Spółka zaczęła się rozglądać za systemem, który usprawniłby sprzedaż jej usług i produktów, usystematyzował kampanie marketingowe przez pogrupowanie klientów pod kątem ich potrzeb i podniósł jakość obsługi. Firmie zależało szczególnie na przyspieszeniu likwidacji szkód i integracji rozwiązania z równolegle wprowadzoną aplikacją WWW.
Po roku poszukiwań i miesiącach testów kancelaria zdecydowała się na Microsoft Dynamics CRM w technologii cloud computingu (ang. chmura obliczeniowa). Ważnym argumentem przemawiającym za tym rozwiązaniem było to, że można z niego korzystać na urządzeniach mobilnych. Tę zaletę doceniają zwłaszcza sprzedawcy.
- Bardzo często pracujemy poza biurem. Bez względu na to, gdzie się znajdujemy, system pozwala przeglądać ważne informacje za pośrednictwem tabletów, laptopów i smartfonów – mówi Andrzej Ziemichód, dyrektor handlowy PKB.
- Każda zmiana, którą wprowadzimy w systemie, jest natychmiast dostępna na sprzęcie przenośnym bez konieczności tworzenia aplikacji mobilnej. To znacząco wpływa na koszt utrzymania i rozwoju aplikacji – informuje Agnieszka Zarzycka, odpowiedzialna za sprzedaż Dynamics CRM w polskim oddziale Microsoftu.
Informatyka na odległość
Ekoplon, producent nawozów i środków żywienia zwierząt, to kolejna firma, która dała się przekonać do informatyki „na odległość”. Zatrudnia w terenie 60 sprzedawców. Potrzebowali zdalnego dostępu do informacji o należnościach, warunkach handlowych, statusie zamówień, a także rodzaju i wielkości hodowli poszczególnych rolników. Spółka wyposażyła ich więc w tablety, poprzez które zaglądają – w czasie rzeczywistym – do systemu ERP i zawartych w nim danych. Sercem rozwiązania jest Impuls EVO, zintegrowane oprogramowanie do zarządzania przedsiębiorstwem autorstwa BPSC.
- Z produktów chorzowskiego producenta korzystamy od 2007 r., gdy wdrożyliśmy Impuls 5, flagowy wówczas produkt BPSC. O wprowadzeniu najnowszej wersji systemu przesądziła jego mobilna funkcjonalność – przeglądarka WWW, na którą handlowcy i doradcy mogą wchodzić z dowolnego urządzenia przenośnego – tłumaczy Elżbieta Dziurzyńska, kierownik działu IT w Ekoplonie.
Sprzedaż ze wspomaganiem
Życie siłom sprzedaży ułatwia również SAP Cloud for Customer, który działa zarówno w trybie on-line, jak i off-line na smartfonach i tabletach z systemem Android, iOS i BlackBerry (w przyszłości także Windows Phone). Oprogramowanie pozwala zarządzać kontaktami i relacjami z klientami, śledzić zamówienia, prowadzić symulacje wielkości przychodów. Ponadto oferuje rozbudowaną analitykę predykcyjną, dzięki której sprzedawcy z wyprzedzeniem „odgadują” zachowania i potrzeby nabywców. Wszystko to ułatwia sfinalizowanie transakcji.
- Na sprzęcie mobilnym handlowcy mogą tworzyć szczegółowe profile klientów poprzez dodawanie informacji lub zdjęć, aby usługa posprzedażna czy serwisowa przebiegała w płynny i zaplanowany sposób. System pozwala również na monitorowanie i dodawanie postów na serwisach społecznościowych – informuje Michał Tabakowski, który w SAP Polska kieruje działem sprzedaży rozwiązań CRM.
Takich programów jak Microsoft Dynamics CRM czy SAP Cloud for Customer jest na rynku coraz więcej. Choć w przypadku sprzedawców nic nie zastąpi umiejętności interpersonalnych, społecznych, to jednak technologia pozwala zaoszczędzić im czas i zwiększyć efektywność.
- Dzięki mobilnemu systemowi ERP, CRM czy BI przedstawiciel handlowy szybko sprawdzi w telefonie, czy produkt jest w magazynie albo czy można zastosować rabaty. To daje mu nie tylko wiedzę, ale i nowe argumenty w negocjacjach, a dzięki temu udaje mu się skrócić czas sprzedaży – tłumaczy Konrad Wypchło, menedżer programu business intelligence w ITMagination.
- Zdalne wprowadzanie danych z terenu maksymalnie skraca czas reakcji na potrzeby klientów. Pozwala szybciej je zaspokajać i działać wydajniej – dodaje Elżbieta Dziurzyńska.

Konferencja od ręki
Rewolucja mobilna pozwala na coraz szersze wykorzystanie urządzeń przenośnych przy konferencjach na odległość.
Rozmowy wideo stają się coraz popularniejsze i przestają być domeną wielkich korporacji. To nie tylko szybszy, ale często też bardziej efektywny sposób na spotkanie z kontrahentami czy kolegami z innego oddziału. Według badań przeprowadzonych pod koniec 2012 r. przez firmy Wainhouse Research i Polycom na próbie ponad 4,7 tys. firm (większość pochodziła z Ameryki Północnej, Azji i Pacyfiku, tylko 9 proc. próby stanowiły firmy z regionu EMEA) co czwarta z nich korzystała z wideokonferencji każdego dnia, 39 proc. co tydzień, a 21 proc. co miesiąc. Wówczas najczęściej używano do tego PC-tów i laptopów (70 proc.),a także specjalnie przygotowanych do tego pokoi lub systemów (65 proc.). Do wykorzystywania przy wideokonferencjach tabletu lub smartfona przyznała się co trzecia firma.
Praktycznie każde urządzenie mobilne jest wyposażone w kamerę wideo, która wystarczy nam do przeprowadzenia wideokonferencji z kilkoma osobami. Co więcej, na rynku dostępnych jest coraz więcej aplikacji i darmowego oprogramowania, dzięki którym możemy wygodnie prowadzić takie rozmowy. Jednym z rozwiązań jest dostępna na tablety i smartfony z systemem iOS lub Android aplikacja VidyoMobile, która umożliwia przeprowadzenie konferencji. Firma oferuje także oprogramowania dla sprzętu stacjonarnego.
Nad doskonaleniem możliwości wideo spotkań pracują także więksi dostawcy. Wideokonferencja jest jednym z elementów platformy WebEx, firmy Cisco, również dostępnej na tabletach i smartfonach. Spółka w październiku 2014 roku planuje uruchomienie usługi CMR (Collaboration Meeting Room) Cloud, która umożliwi połączenia terminali przeznaczonych do takich konferencji z użytkownikami wykorzystującymi inne urządzenia. Niezależnie od sprzętu każdy z użytkowników będzie mógł tworzyć „pokoje spotkań” zapraszając do niego wybrane osoby – do uczestnictwa wystarczy wirtualny „numer pokoju”. CMR będzie współpracował także z systemami widekonferencyjnymi innych firm.
RFA
