Zajęcie przez Radę Ministrów negatywnego stanowiska wobec poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o podatku akcyzowym od towarów i usług oraz o podatku akcyzowym nie było niespodzianką. Wszak rząd formalnie przyjmuje stanowiska poszczególnych resortów — w tym wypadku Ministerstwa Finansów, którego funkcjonariusze od początku wyrażali wobec projektu głęboką niechęć.
Przypomnijmy, iż chodzi o pilotowaną od wielu miesięcy przez „PB” zmianę art. 32a dotychczasowej ustawy o VAT i akcyzie, zaproponowaną przez Parlamentarny Zespół Przedsiębiorczości. Ów bubel prawny przerzuca odpowiedzialność za poprawność rozliczeń VAT-owskich z aparatu fiskalnego na przedsiębiorcę i paraliżuje działalność gospodarczą. Według opinii MF „propozycja poselska może prowadzić do nadużyć w postaci wyłudzania kwot podatku z budżetu”.
Opinia rządu do poselskiego projektu nie ma takiego znaczenia, albowiem i tak dotychczasowa ustawa o VAT i akcyzie odchodzi 31 grudnia w przeszłość. Naprawdę chodzi o to, by sprzyjające uczciwym przedsiębiorcom rozwiązania, zaproponowane w projekcie nowelizacji art. 32a, zostały wszczepione przez posłów do nowej ustawy o VAT, w której temat rozliczeń między stronami transakcji a fiskusem umieszczono w artykule 105. Stałą podkomisją, pracującą nad wspomnianą ustawą, dowodzi przewodniczący klubu UP, poseł Janusz Lisak...