Co prawda długi górny cień z wtorkowej sesji wskazywał, że rynek nie akceptuje jeszcze ceny 31 zł za akcję Almy Market, ale atak popytu z końca tygodnia wyniósł kurs powyżej. Ostatnim wzrostom towarzyszyły wysokie obroty, choć piątkowy lokalny szczyt został wyznaczony przy stosunkowo niskim wolumenie i znowu pojawił się górny cień świecy, co ujmuje nieco pewności ostatnim wzrostom.
Obecne notowania dyskontują dynamiczny rozwój spółki, a w szczególności mocniejsze niż do tej pory zwiększenie do końca 2008 r. liczby własnych placówek (być może także drogą przejęć). Z tego powodu na dywidendę nie ma prawdopodobnie co liczyć. Raport kwartalny poznamy już niebawem, ale rynek jest przygotowany na informacje o ubiegłorocznych wynikach, ponieważ w grudniu spółka po raz kolejny bardzo podwyższyła prognozę wyników za 2005 r. Należy jednak pamiętać, że wpływ na ten wynik miała również sprzedaż nieruchomości w Dębicy.