73 zł to odpowiednia cena za akcję banku — twierdzą Szwedzi. W ich oświadczeniu trudno doszukać się sugestii, że chcą płacić więcej.
Uderz w stół, a nożyce się odezwą. Po medialnej ofensywie Prawa i Sprawiedliwości (PiS) w sprawie Banku Ochrony Środowiska (BOŚ), głos w dyskusji zabrał zagraniczny akcjonariusz — SEB. Przypomnijmy, że Skandynawowie ogłosili wezwanie na większościowy pakiet akcji tej giełdowej instytucji, proponując 73 zł za walor. Niedługo potem PiS wezwał pozostałych udziałowców — głównie fundusze ochrony środowiska — do tego, by nie odpowiadały na nie. Na dodatek Tomasz Podgajniak, obecny szef resortu, uznał, że 73 zł to za mało. Zasugerował, że odpowiednia stawka to 120 zł.
Daliśmy przecież premię
To wszystko wczoraj spotkało się z reakcją Szwedów.
— Uważamy, że cena oferowana przez SEB jest wysoka — twierdzi Mats Kjaer, wiceprezes SEB ds. bankowości w Europie Wschodniej.
Skandynawowie przekonują, że w momencie ogłoszenia wezwania cena dawała 35-proc. premię w stosunku do średniej ceny zamknięcia akcji BOŚ z poprzednich trzech miesięcy.
— Niektóre podnoszone w tej dyskusji kwoty przekraczają według nas obiektywnie uzasadniony poziom. Namawiamy wszystkich udziałowców, aby dokładnie rozważyli w jakim stopniu niezależna porada dotycząca naszej oferty jest im potrzebna. Jesteśmy otwarci na dyskusję na temat bezstronnej opinii o rzetelności, przygotowanej przez niezależny bank inwestycyjny, co, według nas można uznać za powszechną praktyką w sprawach takich jak publiczne wezwanie — głosi oświadczenie SEB.
Know-how tylko w grupie
Inwestor odniósł się też do sugestii PiS, że bank przestanie być narzędziem polityki ekologicznej państwa, jeśli całkowicie trafi pod skrzydła inwestora. Jego zdaniem, jest zupełnie przeciwnie.
— BOŚ musi pokazać, że jest najbardziej konkurencyjnym partnerem biznesowym. Aby tego dowieść, bank musi mieć dostęp do dodatkowego kapitału i środków (około 300 mln zł — przyp. red.), jak również do know-how w zakresie project finance. Po zdobyciu udziału większościowego w BOŚ, umożliwiającego bliższą integrację banku z międzynarodową grupą SEB, będziemy w stanie zapewnić mu dostęp do wszystkich niezbędnych, zasobów — zapewniają Skandynawowie.
Wczoraj inwestorzy na zamknięciu płacili za jedną akcję BOŚ 72,2 zł. Kurs spadł o 1,1 proc.