Ta równowaga na rynku złota jest chwiejna. W notowania kruszcu nadal uderzają dwa główne negatywne czynniki. Pierwszy z nich to siła amerykańskiego dolara, wywołana jastrzębią polityką Fed, która – zważywszy na utrzymującą się wysoką inflację w USA – raczej będzie kontynuowana. Drugim czynnikiem są lockdowny w Chinach, które sprawiają, że zniżkował popyt na złoto fizyczne – Chiny odpowiadają bowiem, wraz z Indiami, za ponad trzy czwarte całkowitego globalnego popytu na ten kruszec.
Oba powyższe czynniki wywierają krótkoterminowo presję na spadek cen złota. Niemniej, wielu inwestorów nie pozbywa się kruszcu ze swojego portfela ze względu na jego status bezpiecznej przystani. W obliczu obaw o spowolnienie gospodarcze na świecie, złoto może być dodatkiem zmniejszającym zmienność portfela.
