Dziś na 250 tys. miejsc pracy w sektorze usług nowoczesnych w Europie 50-60 tys. to etaty w Polsce. Jest szansa na dużo więcej, o ile branża będzie miała sprzyjające warunki.
Zagrożeń jest wiele. W czwartek "PB" informował, że kłopoty z otrzymaniem rządowego grantu ma PricewaterhouseCoopers (PwC). Kancelaria premiera odmawia 1 mln zł, bo PwC zdobył grant unijny. Pomysły, by ograniczyć pomoc publiczną do jednego z trzech instrumentów (grant rządowy, grant unijny, specjalna strefa ekonomiczna) ma minister finansów.
Na dodatek Polsce wyrósł groźny rywal — w ubiegłym tygodniu koncern Nestle zdecydował się otworzyć zatrudniające 350 osób centrum usług finansowych i HR we Lwowie. To pierwsza taka inwestycja na Ukrainie.
Rafał Baniak, wiceminister gospodarki, uspokaja inwestorów.
— Rząd nie może sobie dziś pozwolić, by rywalizować o firmy tylko naturalną atrakcyjnością. Ministerstwo Gospodarki chce utrzymać obecny system zachęt i dostosować go do potrzeb inwestorów. Jeśli firma spełnia kryteria pozwalające na SSE, na uzyskanie grantu rządowego, powinna skorzystać z tych form pomocy. I nic nie stoi na przeszkodzie, by te projekty uzyskały też wsparcie z UE — podkreśla Rafał Baniak.
Więcej w piątkowym "Pulsie Biznesu"