Ceny cementu szybko nie wzrosną

Anna Bytniewska
opublikowano: 2009-07-08 00:00

Po dobrym maju przyszedł gorszy czerwiec — spadły ceny i sprzedaż surowca.

Po dobrym maju przyszedł gorszy czerwiec — spadły ceny i sprzedaż surowca.

Jeszcze w maju branża cementowa spodziewała się, że sprzedaż surowca w kolejnych miesiącach będzie zbliżona do ubiegłorocznej. Najświeższe dane każą zweryfikować te prognozy.

W czerwcu sprzedaż spadła do 1,5 mln ton, czyli o 12 proc. Optymistyczne prognozy to pokłosie danych z maja. Wówczas sprzedaż cementu wzrosła o 4,6 proc. w stosunku do maja 2008 r. i wyniosła 1,6 mln ton.

Pogorszenie nastąpiło także w segmencie rynku, który wykazywał dodatnią dynamikę. Chodzi o cement workowany wykorzystywany w budownictwie indywidualnym. W maju jego sprzedaż wyniosła 509,4 tys. ton i wzrosła o 16,1 proc. w stosunku do maja 2008 r. W czerwcu tego roku nabywców znalazło 431,7 tys. ton surowca, co oznacza, że popyt zmalał w stosunku do takiego samego okresu 2008 r o 10,3 proc.

Korzyści ze wzrostu zapotrzebowania na cement, który w pierwszym półroczu pojawił się szczególnie w budownictwie indywidualnym, czerpią na razie głównie hurtownicy. Może to świadczyć o zapasach istniejących jeszcze na rynku.

— Grupa PSB odnotowała 30-procentowy wzrost sprzedaży cementu [ilościowo — red.] w stosunku do takiego samego okresu roku 2008, w większości w segmencie budownictwa indywidualnego — mówi Nina Chwalińska, kierownik ds. sprzedaży cementu i wapna w PSB.

Jej zdaniem, w wakacje popyt na materiały budowlane się zmniejszył. Czeka nas więc okres stagnacji. Dodatkowo trudna sytuacja rynkowa zmusza cementownie do obniżenia cen.

— Początek roku przywitał nas znacznymi podwyżkami cen cementu (nawet do 6 proc.), ale niekorzystne trendy w gospodarce spowodowały istotne obniżki. Regionalnie mogą być one dużo głębsze. W strefie przygranicznej wpływ na to ma też import — twierdzi Nina Chwalińska.

Zdaniem przedstawicieli PSB, w najbliższych miesiącach ceny cementu utrzymają się na obecnym poziomie, a w niektórych regionach mogą nawet spaść.

— Z pewnością nie będzie podwyżek — dodaje Nina Chwalińska.

Anna Bytniewska