Rynek obligacji czekał wczoraj na dwa ważne wydarzenia. I się doczekał. Decyzja Rady Polityki Pieniężnej po dwudniowym posiedzeniu jak i wyniki przetargu zamiany obligacji umocniły sentyment do polskiego rynku papierów skarbowych.
O ile jednak rada nie zaskoczyła inwestorów, obniżając stopę referencyjną o 25 pkt bazowych, o tyle aukcja była wielkim pozytywnym zaskoczeniem. Resort finansów — po nieudanych kilku przetargach obligacji — postanowił jak najwięcej papierów sprzedać na aukcji zamiany. Zainteresowanie inwestorów skupiło się głównie na papierach 10-letnich — resort w ramach wymiany zdecydował się sprzedać papiery o łącznej wartości ponad 1,13 mld zł. Resztę stanowiły obligacje 5-letnie — w ramach całej aukcji resort sprzedał papiery o łącznej wartości 1,5 mld zł. Ceny były znacznie niższe niż na rynku wtórnym, co spowodowało niewielką wyprzedaż obligacji. Jednak wkrótce pojawił się silny popyt, który podtrzymał cały rynek na wysokim poziomie.
Należy spodziewać się, że w najbliższym czasie wzrosną ceny papierów, szczególnie 10-letnich. Obligacje 5- -letnie są już obecnie stosunkowo drogie i dlatego nie mają one takiego potencjału do wzrostu. Wczoraj notowania zakończyły się na poziomie nieznacznie niższym od wtorkowego zamknięcia. Po godzinie 16.00 na rynku wtórnym rentowność obligacji 2-letnich wyniosła 5,57 proc., 5-letnich — 5,33 proc., a 10-letnich — 5,54 proc.
Dzisiaj opublikowane będą informacje o dynamice cen żywności w pierwszej połowie lutego. Nie powinny one jednak zmienić sytuacji na rynku — w tej chwili najważniejsza jest sprawa podaży na najbliższym przetargu obligacji 2-letnich, którą poznamy w poniedziałek.