Ceny powoli idą w górę

Anna Borys
opublikowano: 09-01-2007, 00:00

Notowania na rynku długu w poniedziałek nieznacznie rosły, choć niewielu było chętnych do handlu. Powód? Inwestorzy nie znają poglądów Sławomira Skrzypka, kandydata na prezesa Narodowego Banku Polskiego. To wywołuje niepewność, a co za tym idzie, niechęć inwestorów do działania.

Negatywne nastroje odzwierciedla rentowność papierów długoterminowych, których cena zależy od długoterminowych oczekiwań rynku. Dochodowość dziesięcioletnich obligacji utrzymuje się na poziomie 5,15 proc., czyli wysoko, ale bez zmian wobec zeszłotygodniowego zamknięcia.

Dodatkowym argumentem za niskimi cenami tych papierów jest środowa aukcja. Ministerstwo Finansów podało, że na przetargu zaoferuje obligacje DS1017 wartości 1,8 mld zł. Nie jest to może rekordowo dużo, ale słabe nastroje mogą zrobić swoje.

Zupełnie inaczej wygląda sytuacja w przypadku papierów „krótkich”. Ceny tych obligacji rosną, bo inwestorzy przewidują, że inflacja w grudniu była niska. Ministerstwo Finansów na razie szacuje ją na 1,5 proc., poniżej oczekiwań rynku (1,8 proc.). W konsekwencji rentowność tych papierów spadła z 4,52 proc. w piątek do 4,49 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Borys

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu