We wrześniu ceny zboża wzrosły do najwyższego poziomu od 2023 r. Przyczyniły się do tego nasilające się ataki na statki i infrastrukturę w regionie Morza Czarnego, które ograniczyły eksport z Ukrainy i Rosji. Oba kraje należą do największych dostawców pszenicy na świecie. Ograniczenie podaży zmusiło importerów z różnych części globu do poszukiwania alternatywnych źródeł zaopatrzenia, co podbiło ceny i wywołało obawy o wzrost kosztów żywności.
Rosyjska pszenica trafia na rynki alternatywnymi szlakami
Zakłócenia w regionie Morza Czarnego nadal się utrzymują, jednak premia za ryzyko uwzględniana w cenach pszenicy zaczęła maleć. Przyczynia się do tego administracja prezydenta USA Donalda Trumpa, która podejmuje próby rozpoczęcia rozmów pokojowych między Moskwą a Kijowem. Jednocześnie coraz większe ilości rosyjskiej pszenicy trafiają na rynki zagraniczne alternatywnymi szlakami transportowymi, między innymi przez porty nad Bałtykiem.
Słabszy od oczekiwań okazał się również popyt na pszenicę u niektórych kluczowych eksporterów. W Stanach Zjednoczonych sprzedaż netto zboża w tygodniu zakończonym 15 października nie osiągnęła prognozowanego poziomu.
Ósmy tydzień przeceny pszenicy na horyzoncie
– Importerzy na całym świecie mogą wstrzymywać się z decyzjami i obserwować, czy uda się zawrzeć porozumienie pokojowe w regionie Morza Czarnego – oceniła Naomi Blohm, analityczka Total Farm Marketing, w komentarzu opublikowanym w czwartek.
Najaktywniej handlowany kontrakt terminowy na pszenicę na giełdzie w Chicago stracił w tym tygodniu 4,7 proc. Jeśli spadki utrzymają się do końca piątkowej sesji, będzie to ósmy kolejny tydzień na minusie i najdłuższa taka seria od 1997 r. W piątek notowania wzrosły jednak w ciągu dnia nawet o 1,1 proc. Pod presją pozostaje również kukurydza, której kontrakty zmierzają ku czwartej z rzędu tygodniowej zniżce.
Ukraina ograniczy zasiewy pszenicy o 18 proc.
Nie wiadomo jeszcze, jak długo utrzyma się spadkowy trend. Zbiory pszenicy przyspieszają w Australii i Argentynie, dwóch ważnych eksporterach z półkuli południowej, co zwiększa jej dostępność w najbliższych miesiącach. Według Joe Boyle’a, analityka rolnego Bendigo Bank, światowa produkcja pszenicy ma być drugą najwyższą w historii, co pomaga łagodzić obawy o podaż.
Problemy z eksportem z regionu Morza Czarnego mogą jednak odbić się na produkcji w dłuższej perspektywie. Rosja i Ukraina prowadzą obecnie zasiewy pod przyszłoroczne zbiory, a rolnicy w obu krajach mogą ograniczyć areał upraw. Minister rolnictwa Ukrainy prognozował w tym tygodniu, że powierzchnia zasiewów pszenicy ozimej zmniejszy się o 18 proc.
