Zryczałtowany podatek od wynagrodzenia przekazywanego za granicę w zamian za usługi niematerialne dotknie tych przedsiębiorców, którzy korzystają z usług firm z rajów podatkowych.
Nowe obciążenie to wynik ostatnich zmian ustawy o CIT. Podlega mu wynagrodzenie przekazywane przez polskie spółki firmom zagranicznym w zamian za usługi o charakterze niematerialnym. Stawka podatku wynosi 20 proc.
Podatek ma służyć ograniczeniu transakcji zawieranych z podmiotami ulokowanymi w rajach podatkowych.
— Ustawa zastrzega, że ryczałt obciąża wynagrodzenie firm z państw, z którymi Polskę nie wiążą umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania. W praktyce będą to głównie oazy podatkowe — wyjaśnia Andrzej Dębiec, partner w kancelarii prawnej Lovells.
Nowe obciążenie jest tzw. podatkiem u źródła. Oznacza to, że obowiązek jego obliczenia, pobrania i wpłaty do urzędu skarbowego spoczywa na polskim usługobiorcy. Musi on zatem posiadać certyfikat rezydencji, stwierdzający, że firma świadcząca usługi pochodzi z kraju, z którym mamy umowę o unikaniu podwójnego opodatkowania.
— Nie sądzę, aby przedsiębiorcy mieli trudności z uzyskaniem certyfikatu od zagranicznego kontrahenta. Zadziała tu przymus ekonomiczny — jeżeli obca firma nie dostarczy dokumentu, przedsiębiorca będzie musiał uszczuplić jego wynagrodzenie o jedną piątą — uważa Andrzej Dębiec.
Przedsiębiorcy powinni pamiętać, aby zdobyć certyfikat odpowiednio wcześnie. Ustawa bowiem zwalnia z ryczałtu, ale pod warunkiem posiadania tego dokumentu w dniu wypłaty wynagrodzenia. Certyfikat wystawiony po dniu wypłaty jest zatem bezskuteczny.
Innym problemem jest rozpoznanie powstania obowiązku podatkowego. Ustawa mówi o wynagrodzeniu za usługi niematerialne i wymienia parę przykładów: zarządzanie, kontrola, doradztwo, badanie rynku, a także poręczenia i gwarancje. Nie jest to jednak katalog zamknięty. Polski przedsiębiorca musi zatem sam stwierdzić, które czynności mają znaczenie z punktu widzenia ryczałtu.
— Ustawa o CIT rzeczywiście nie zawiera definicji usługi niematerialnej. Przedsiębiorca musi jednak na czymś się oprzeć. Sugeruję posłużenie się Klasyfikacją Usług, która zawiera listę tzw. usług nieprodukcyjnych. Jest to dokument już nie obowiązujący, ale nadal wykorzystywany na potrzeby VAT. Może on być zastosowany także w przypadku ryczałtu za usługi niematerialne — mówi Andrzej Dębiec.