Obniżenie tempa wzrostu gospodarczego w Polsce przyniosło widoczne skutki. Firmy borykają się z trudnościami w bieżącej działalności, przestawiły priorytety i skupiły się na utrzymaniu pozycji na rynku. Zmieniły też podejście do kwestii uzyskiwania certyfikatów, znaków jakości itp. Cena stała się podstawą wszelkich decyzji.
Wchodzące na rynek jednostki certyfikujące przedstawiają oferty z zaniżonymi stawkami, nie zapewniając, niestety, należytego poziomu usług i stosownej wartości rynkowej certyfikatu. Wykorzystują przy tym niedoinformowanie klientów. A coraz więcej firm stara się sprostać wymaganiom kontrahentów, szczególnie zagranicznych, którzy oczekują legitymowania się świadectwami, potwierdzającymi wysoką jakość zarządzania firmą. Najchętniej w postaci certyfikatu przyznawanego przez renomowane jednostki.
Pozytywnym zjawiskiem jest za to podniesienie poziomu wiedzy w przedsiębiorstwach o dofinansowaniu kosztów procesów wdrożenia systemów i ich certyfikacji. Poprawia się zrozumienie procedur aplikacji i wymagań związanych z dokumentacją.
Perspektywa przystąpienia do Unii Europejskiej spowodowała nasilenie starań polskich podmiotów o certyfikaty jakości, środowiskowe czy bezpieczeństwa pracy. Wśród ubiegających się o nie, są również firmy z sektora rolno-spożywczego, które ustawowo zobligowano do certyfikacji na zgodność z systemem HACCP od 2004 r.
Widoczna jest zmiana podejścia zarządów polskich firm do wdrażania i stosowania systemów zarządzania jakością, środowiskiem czy bezpieczeństwem pracy. Przestaje się je postrzegać wyłącznie jako przykrą konieczność na drodze do uzyskania certyfikatów, zmuszającą do produkowania rozbudowanej dokumentacji. Podkreśla się za to ewidentne korzyści wynikające z poprawy jakości i odpowiedzialności oraz podniesienia efektywności przepływu informacji — niezmiernie istotnego elementu nowoczesnego procesu zarządzania.
Jednostki certyfikujące w Unii Europejskiej są poddawane okresowym audytom akredytującym, które są przeprowadzane zgodnie z wymogami międzynarodowej normy 45012, przez audytorów reprezentujących nadrzędne organizacje akredytujące, np. TGA w przypadku TÜV Rheinland. W Polsce niektóre firmy certyfikujące nie spełniają wymogów powyższej normy. To stawia pod znakiem zapytania ich przydatność dla certyfikowanych organizacji.
Janusz Grabka prezes TÜV-Rheinland/ ZETOM Polska, zwycięzca rankingu Polska Jakość 2002