Wszystko wskazuje na to, że rząd Czech poczeka do 2005 r. ze sprzedażą swoich udziałów w Ceskim Telekomie. W tym czasie koncern może dokupić pozostałe akcje w Eurotelu, operatorze telefonii komórkowej, co zwiększyłoby jego wartość.
Czeski rząd chce zatrzymać 51 proc. Ceskiego Telekomu i poczekać na lepsze czasy, żeby więcej na transakcji zarobić. Oficjalne zatwierdzenie nowego planu ma nastąpić w lutym. Analitycy twierdzą, że gdyby to nastąpiło, rząd ma większe szanse, że nie sprzeda firmy zbyt tanio.
— Sektor telekomunikacyjny jest zbyt nisko wyceniany. Obecnie wszystko zależy od tego, co wydarzy się w Iraku — mówi Martin Taylor, zarządzający funduszem Thames River Capital.
„Do 2005 r. warunki na rynku powinny się poprawić” — taka opinia jest zawarta w planach rządu, do którego dotarła agencja Reuters.
Rząd Czech odwołał już w ubiegłym roku wartą 1,8 mld EUR (7,4 mld zł) sprzedaż Ceskiego Telekomu konsorcjum złożonemu z Deutsche Banku i duńskiego operatora TDC.
Chociaż rządowy plan nie precyzuje strategii firmy, to tajemnicą poliszynela jest, że Cesky Telekom powinien zwiększyć swój 51- -proc. udział w przynoszącym zyski operatorze telefonii komórkowej Eurotel. Adam Blecha, nowy reprezentant rządu w zarządzie Ceskiego Telekomu, powiedział w ubiegłym tygodniu, że wykupienie akcji od pozostałych akcjonariuszy Eurotela, czyli Verizon Communications i AT&T Wireless, to najlepszy sposób na poprawę wyników. Byłby to również najlepszy sposób na podniesienie wartości samego telekomu, którego obecna kapitalizacja rynkowa sięga 3 mld USD (11,4 mld zł).
— To dla Ceskiego Telekomu lepsza strategicznie opcja. Koncern ma wystarczające środki, by kupić resztę Eurotelu. Największym problemem byłoby przekonanie Verizon Communications i AT&T Wireless, by zgodziły się na cenę —mówił Adam Blecha.
Takie rozmowy telekom prowadził już z amerykańskimi partnerami półtora roku temu. Cesky Telekom zaproponował 1,1 mld USD (4,2 mld zł). Negocjacje zerwano, bo strony nie mogły dojść do porozumienia w sprawie ceny.