Chińczycy majstrują przy juanie

  • Konrad Ryczko
18-04-2012, 00:00

CO MYŚLI RYNEK

KONRAD RYCZKO

analityk DM BOŚ

Wweekend Ludowy Bank Chin (LBC) rozszerzył dotychczasowy dzienny zakres wahań juana z 0,5 do 1 proc. Wpisuje się to w doniesienia z ostatnich miesięcy, że Chiny gotowe są uelastycznić kurs waluty, mając nadzieje na spełnienie globalnych aspiracji. Wedle informacji opublikowanych przez LBC, zmiana została wymuszona przez uczestników rynku, którzy domagali się zwiększenia transparentności wymiany juana w zestawieniu z dolarem. Ostatni taki ruch ze strony chińskiego banku centralnego odnotowano w maju 2007 r. i przyniósł on zmianę widełek z 0,3 do 0,5 proc.

Decyzja ta została odebrana pozytywnie przez większość globalnych instytucji, gdzie wskazano, że Chiny systematycznie kontynuują politykę mającą na celu umiędzynarodowienie waluty. W podobnym tonie wypowiedziała się przedstawicielka Międzynarodowego Funduszu Walutowego Christine Lagarde, która zastrzegła, iż jest to krok w kierunku zwiększenia zagranicznych inwestycji w Państwie Środka. W opinii amerykańskiej Komisji ds. Handlu posunięcie to może zwiększyć import do Azji oraz w długim terminie umocnić chińską walutę.

Tyle teorii. W praktyce posunięcie to niewiele znaczy dla rynków: zmienność w pierwszych dniach handlu znacząco się nie zmieniła, a spekulacyjne przepływy pieniężne nie doprowadziły do testu nowo wytyczonych barier. W opinii zachodnich komentatorów zmiana może jedynie umożliwić chińskim decydentom szybszą deprecjację juana, niż to było dotychczas. Nie można jednak zauważyć innego gestu ze strony LBC, mianowicie umożliwienie chińskim bankom zajmowania krótkich pozycji na dolarze. Starano się trzymać w ryzach czynniki mogące doprowadzić do aprecjacji juana.

W praktyce Chiny kontynuują swoją politykę mającą na celu zwiększenie udziału juana w globalnym handlu. Od dawna mówiło się już o potencjalnym włączeniu rozliczeń w tej walucie przez którąś ze znaczących instytucji finansowych z Londynu. W piątek pojawiły się pierwsze doniesienia, że LME (London Metal Exchange) sonduje rynek pod kątem wprowadzenia możliwości rozliczania kontraktów właśnie w juanie. Na londyńskiej giełdzie kontrakty notowane są w dolarach, jednak izba rozliczeniowa pozwala dokonywać obecnie rozliczeń w euro, jenie oraz szterlingu. Chiny odpowiadają za około 40 proc. popytu na metale w globalnej gospodarce, a więc naturalnym wydaje się udostępnienie inwestorom możliwości pomijania spreadu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KONRAD RYCZKO

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Chińczycy majstrują przy juanie