Chińscy spekulanci zgromadzili w postaci kontraktów ponad 50 tys. ton miedzi, informuje Jeremy Goldwyn, nadzorujący azjatycki rynek w mającym siedzibę w Londynie Sucden. To niemal połowa zapasów, zgromadzonych na Shanghai Futures Exchange. W ubiegłym tygodniu osiągnęły one największą wartość od dwóch lat, sięgając 97,39 tys. ton. Prywatni chińscy inwestorzy mają także 20 tys. ton niklu, podkreślił Goldwyn.
- Ludzie, którzy nie mają nic wspólnego z handlem miedzią, kupowali ją jako zabezpieczenie przed utratą wartości majątku, zupełnie tak, jak gdzie indziej kupuje się złoto – powiedział Jiang Mingjun, analityk z Shanghai Oriental Futures Co.
Cena miedzi na London Metal Exchange wzrosła w tym roku ponad dwukrotnie.
Goldwyn podkreśla, że rosnące zaangażowanie prywatnych chińskich inwestorów na rynku miedzi utrudnia oszacowanie realnego popytu na metal ze strony chińskiej gospodarki.
MD, Bloomberg