BYD spodziewa się, że w 2016 r. może znaleźć nabywców na przynajmniej 150 tys. elektrycznych pojazdów wobec 58 tys. sprzedanych egzemplarzy w roku ubiegłym, wynika z oświadczenia przedstawionego przez Wang Chuanfu, prezesa koncernu.

Wypowiedź oficjela, wraz z deklaracją zakładającą ponad 50 proc. wzrost zysków w pierwszym kwartale w ujęciu rocznym zaowocowała najmocniejszym od pięciu miesięcy wzrostem notowań akcji spółki na giełdzie w Hongkongu.
Chiny przyspieszyły budowę infrastruktury związanej z ładowaniem elektrycznych pojazdów i przywróciły system zachęt dla konsumentów chcących nabyć tego typu pojazd. Ma to na celu ograniczenie negatywnego wpływu na środowisko ze strony pojazdów wyposażonych w silniki na paliwa tradycyjne.
Sprzedaż samochodów o napędzie elektrycznym zwiększyła się w ubiegłym roku ponad trzykrotnie do 331 tys. Rządowy cel zakłada, by na chińskich drogach do końca dekady poruszało się przynajmniej 5 mln takich aut.
Chiński rząd ma bardziej wszechstronny system wsparcia politycznego dla samochodów nowej energii niż inne rządy, do doprowadziło do wręcz wybuchowego rozwoju tej branży w ubiegłym roku - stwierdził Wang.
W 2015 r. BYD, którego akcjonariuszem jest należący do Buffetta fundusz Berkshire Hathaway, wypracował zysk netto w kwocie 2,82 mld juanów (433 mln USD), siedmiokrotnie wyższy niż rok wcześniej.
