Bardzo możliwa jest nawet 20-procentowa korekta — uważa prezes Templeton Emerging Markets Group, funduszu zarządzającego 40 mld USD aktywów. W ciągu 12 miesięcy Shanghai Composite, główny indeks chińskiej giełdy, zyskał aż 89 proc., najwięcej spośród 92 globalnych wskaźników benchmarkowych. Efektem mogą być bolesne, okresowe przeceny, po tym jak odnotowano rekordowe 1,7 mln kont w biurach maklerskich, zaś wartość pożyczonych pieniędzy zainwestowanych na parkiecie sięga już ponad 1 bln juanów (161 mld USD). — Wszystko to poszło za daleko i za szybko — twierdzi Mark Mobius.
Chińskiemu rynkowi grozi bolesna korekta
opublikowano: 2015-04-09 00:00
Mark Mobius, legendarny inwestor, ostrzega, że ceny akcji chińskich spółek wzrosły zbyt szybko, co grozi równie spektakularnym załamaniem.