Pozyskane środki mają być przeznaczone na te same cele, na które Chiny postawiły po globalnym kryzysie finansowym ponad dziesięć lat temu. Chodzi przede wszystkim o drogi, lotniska i kolej.

W przeciwieństwie do reszty świata, gdzie rządy pożyczają rekordowe kwoty, aby sfinansować bodźce mające na celu ograniczenie wpływu koronawirusa, reakcja Pekinu jest relatywnie niewielka. Eksperci podkreślają, że jest to w dużej mierze następstwo problemów z długami zaciągniętymi po ogromnych wydatkach na infrastrukturę po 2008 r.
Mimo to Chiny wyemitowały już w tym roku obligacje specjalne o wartości 1,29 bln juanów, a do końca maja pula ma zwiększyć się o kolejny 1 bln juanów. Tym samym po zaledwie pięciu miesiącach roku, przebity zostanie wynik za cały 2019 r. opiewający na 2,15 bln juanów. Tymczasem większość analityków ankietowanych przez agencję Bloomberg spodziewa się, że rząd sprzeda łącznie od 3 do 4 bln juanów długu.