Chiny nadal dają zarobić, Japonia, niestety, już nie

Anna Borys
opublikowano: 2007-10-02 00:00

W ostatnim miesiącu najlepiej można było zarobić na funduszach zagranicznych. Liderem wzrostów był Pioneer subfundusz Akcji Rynków Wschodzących. Wypracował on stopę zwrotu 12,01 proc. Na drugi miejscu uplasował się Pioneer subfundusz Akcji Rynków Dalekiego Wschodu. Jego klienci zarobili w ostatnim miesiącu 9,03 proc. Podium zamyka AIG Parasol Podatkowy AIG Subfundusz Akcji Chińskich i Azjatyckich. Wartość jego jednostki inwestycyjnej skoczyła w tym okresie o 8,55 proc.

Wyniki funduszy wystrzeliły w górę po decyzji władz monetarnych (Fed) w Stanach Zjednoczonych o cięciu stóp procentowych. Dla inwestorów to sygnał, że Fed będzie dbał o płynność na rynkach finansowych. W konsekwencji kurs waluty amerykańskiej bardzo się osłabił, a kapitał wrócił na bardziej zmienne parkiety. Potwierdzają to przepływy pieniędzy na międzynarodowym rynku funduszy inwestycyjnych. W sumie we wrześniu na rynki wschodzące trafiło blisko 9,4 mld USD świeżego kapitału.

Nie wszystkie fundusze zagraniczne mogą jednak się pochwalić dodatnią stopą zwrotu. Najsłabiej w poprzednim miesiącu wartości portfela bronił PKO/CS Subfundusz Małych Spółek Japońskich. Jego klienci w tym okresie stracili 9,70 proc. W całym ostatnim roku produkt miał wynik -29,22 proc. Nieco lepiej wypadł Skarbiec Top Funduszy Zagranicznych ze stratą wartości jednostki w ostatnim miesiącu -4,19 proc. Większość produktów dedykowanych rynkom rozwiniętym miało ujemne wyniki. To nie dziwne, bo kapitał płynący na parkiety wschodzące wyciekał właśnie z bezpiecznych rynków dojrzałych.

Anna Borys