Chiny: silne trzęsienie ziemi w Syczuanie

DI, PAP
20-04-2013, 10:31

Co najmniej 156 zabitych i ponad 5,5 tys. rannych to najnowszy bilans ofiar silnego trzęsienia ziemi, które nawiedziło w sobotę rano prowincję Syczuan, w środkowo-zachodnich Chinach - poinformowała państwowa telewizja CCTV.

Dostęp ratowników na miejsce jest utrudniony przez liczne osunięcia ziemi, a także ulewne deszcze, które zaczęły padać w nocy z soboty na niedzielę (w sobotę czasu polskiego). Na obszarze najbardziej dotkniętym przez trzęsienie nie działa lub zakłócona jest łączność telefoniczna.

Do pomocy ratownikom skierowano posiłki z całego kraju, w tym ok. 7,5 tys. żołnierzy oraz 10 samolotów. Ministerstwo spraw obywatelskich przesłało do Syczuanu pomoc, m.in. 30 tys. namiotów i 50 tys. koców.

Siły trzęsienia nie ustalono ostatecznie; według chińskich służb geologicznych, na które powołuje się agencja Xinhua, wynosiła ona 7 w skali Richtera, a według amerykańskich USGS - 6,6. Ognisko wstrząsów znajdowało się na stosunkowo niewielkiej głębokości 12 kilometrów, co zdaniem geologów mogło zwiększyć siłę zjawiska.

Chińskie służby geologiczne odnotowały co najmniej 627 wstrząsów wtórnych, w tym dwa o sile co najmniej 6 stopni.

Do kataklizmu doszło w gęsto zaludnionej prowincji, na obszarze wzmożonej aktywności sejsmicznej, gdzie w trzęsieniu ziemi w 2008 roku zginęło lub zaginęło w sumie ok. 90 tys. ludzi. Syczuan liczy ok. 80 milionów mieszkańców.

Epicentrum sobotniego trzęsienia, które trwało ok. 30 sekund, znajdowało się w pobliżu 1,5-milionowego miasta Ya'an. Udał się tam premier Li Keqiang, żeby nadzorować przebieg akcji ratowniczej.

Na przekazanych przez media zdjęciach widać, że na obszarach wiejskich domy wyglądają, jakby zostały starte z powierzchni ziemi; w regionach gęściej zaludnionych straty są prawdopodobnie ograniczone.

Trzęsienie było odczuwalne w stolicy prowincji Syczuan, Czengtu. Mieszkająca tam Holenderka Bertrille Snoeijer w chwili wstrząsów, krótko po godz. 8 czasu lokalnego (godz. 2 w nocy czasu polskiego), przebywała w domu. Podobnie jak sąsiedzi wybiegła na zewnątrz, wiele osób mówiło, że "przypomina im to rok 2008" - relacjonowała.

Po trzęsieniu pomoc zaoferował chińskim władzom prezydent Rosji Władimir Putin; przesłał również telegram kondolencyjny - poinformował Kreml.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DI, PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Świat / Chiny: silne trzęsienie ziemi w Syczuanie