Chodzi o to, by gonić króliczka

Marcin Bołtryk
opublikowano: 2007-10-25 00:00

Stałe doskonalenie i poszukiwanie nowych, bardziej efektywnych rozwiązań to konieczność na współczesnym rynku logistycznym.

Krzysztof Rutkowski, prezes PSML

Stałe doskonalenie i poszukiwanie nowych, bardziej efektywnych rozwiązań to konieczność na współczesnym rynku logistycznym.

„Puls Biznesu”: Najlepsze praktyki w logistyce i zarządzaniu łańcuchem dostaw. Jakie jest uzasadnienie powrotu w tegorocznej edycji do głównego tematu Pol- Logu 2006?

Krzysztof Rutkowski: Jest to po prostu spełnienie postulatów uczestników ubiegłorocznego forum oraz przedstawicieli środowiska, którzy zaproponowali, aby tematykę najlepszych praktyk w logistyce i zarządzaniu łańcuchem dostaw uczynić stałym tematem naszych corocznych spotkań.

Menedżerowie nie tylko w Polsce i nie tylko w dziedzinie logistyki i zarządzania łańcuchem dostaw wykazują ogromne zainteresowanie koncepcjami, modelami, procesami czy procedurami, które stały się podstawą sukcesu we współczesnym, podlegającym dynamicznym i nieprzewidywalnym zmianom, biznesie.

Co kryje się za rozwinięciem tematu forum „Szybciej, lepiej, taniej, efektywniej — w poszukiwaniu złotego środka i granic poprawy”?

Świat biznesu już od dawna hołduje filozofii stałej poprawy, u której podstaw leży przekonanie, iż nic nie jest doskonałe i wszystko można zrobić szybciej, lepiej, taniej czy efektywniej. Chęć zwycięstwa, niekiedy nawet tylko przetrwania w biznesie, nakazuje menedżerom szukać rozwiązań, które pozwalają podjąć wiele wyzwań współczesnego biznesu, w tym przede wszystkim spełnić potrzeby i oczekiwania coraz bardziej wymagających klientów i przybierającej globalny charakter konkurencji. Jeśli im się uda, wpływa to na rozwój firmy, jej sukcesy finansowe i wzrost wartości, budowanie lojalnej bazy klientów czy możliwości inwestowania w przyszłość.

Ogromny potencjał poprawy kryje się ciągle jeszcze w logistyce i zarządzaniu łańcuchem dostaw, ale menedżerowie wciąż zadają sobie pytanie, czy nasze dążenia do osiągania coraz ambitniejszych celów nie prowadzą już w pewnych przypadkach do absurdu. Zgodnie z powszechną prawdą, że dzięki coraz lepszemu i szybszemu dostępowi do rzetelnej informacji można stale zmniejszać poziom utrzymywanych zapasów, pewnego dnia dostrzegamy, iż nasz wspaniały, wyrafinowany system informatyczny przekazuje nam informację, że zamiast zapasów produktów, których szukają nasi klienci, mamy dla nich tylko informację o ich braku. W pogoni za coraz krótszym czasem realizacji zamówienia budujemy systemy dystrybucji oparte na szybkich, elastycznych dostawach samochodowych i dopiero po pewnym czasie dostrzegamy, do jakich spustoszeń ekologicznych może to prowadzić. Chcąc przyspieszyć operacje i obniżyć koszty, automatyzujemy nasze centra logistyczne, doprowadzając do masowych zwolnień pracowników w kraju, który ciągle jeszcze uchodzi za dotknięty wysoką stopą bezrobocia. A zatem np. w trosce o harmonizację dążeń do realizacji celów biznesowych, ekologicznych i społecznych musimy się w trakcie forum zastanowić nad celowością niektórych naszych działań, jak również nad zdrowy- mi kompromisami, których umiejętność osiągania powinna cechować naszych polskich menedżerów.

Czy w poszukiwaniu takich mądrych rozwiązań może pomóc śledzenie najlepszych praktyk liderów biznesu? Czy temu mają służyć prezentacje i dyskusje w ramach PolLogu 2007?

Absolutnie tak. Niezwykle ostra i nasilająca się w ostatnich latach konkurencja nakazuje współczesnym firmom śledzenie programów, inicjatyw, technik i działań, które zapewniają przewagę konkurencyjną. Zaangażowanie w stosowanie najlepszych praktyk w jakimkolwiek obszarze to, po pierwsze, konieczność ich poznania, po drugie zaś, umiejętność zastosowania całej wiedzy, umiejętności i technologii, którymi dysponują osoby lub firmy, w ich efektywne wdrożenie.

PolLog 2007 powinien wskazać uczestnikom forum ważkie problemy związane z najlepszymi praktykami w logistyce i zarządzaniu łańcuchem dostaw XXI wieku, pokazać osiągnięcia liderów biznesu wdrażających takie praktyki i odpowiedzieć na wiele pytań nurtujących nasze środowisko.

Czy w pańskich słowach nie ma zbyt dużo wiary w coś najlepszego, nadzwyczajnego, co w rzeczywistości nie istnieje?

Kiedyś zespół Skaldowie śpiewał piosenkę o króliczku, przekonując, że nie chodzi o to, aby go złapać, lecz by go gonić.

Wielcy teoretycy i praktycy zarządzania formułowali i próbowali wdrażać w biznesie teorie „zero zapasów” czy „zero błędów”. Od początku byli zapewne świadomi, że dążą do realizacji nieosiągalnego celu, ale to dążenie sprawiało, że osiągali rezultaty lepsze od innych.

Nie osiągnęli absolutnej doskonałości, ale stali się liderami godnymi naśladowania. Tak samo jest z najlepszymi praktykami. Dlaczego zatem nie mamy dążyć do poznania podstaw tych sukcesów i podjęcia następnie próby przeniesienia doświadczeń innych do naszej firmy? Taki transfer może naprawdę przynieść wiele korzyści.

Czy rzeczywiście najlepsze praktyki są transferowalne między państwami, branżami czy firmami?

To trafne pytanie, zaś odpowiedź na nie bardzo trudna. Niektóre z takich praktyk są uniwersalne w swej naturze i mogą być zastosowane we wszystkich branżach i regionach świata (a zatem są łatwo transferowalne), niektóre zaś są specyficzne jedynie dla pewnych branż, regionów czy firm, które mogą znacząco różnić się między sobą.

Weźmy np. pod uwagę amerykańską sieć detaliczną Wal-Mart, znaną z wielu praktyk, które świat biznesu zakwalifikował do miana najlepszych. Wiele z nich można było upowszechnić wśród innych sieci, ale przecież nie wszystko, co robi ten amerykański gigant, mogą przejąć jego mniejsi konkurenci. Sam Wal-Mart poniósł zresztą wiele porażek w Europie, m.in. musiał wycofać się z Niemiec, co świadczy o tym, że nie wszystko można przeflancować na inny grunt. Najlepsze praktyki są raczej modelem do naśladowania niż kopiowania przez inne firmy...

SONDA

Październik przestał już być miesiącem oszczędzania. Od pierwszej edycji PolLogu jest miesiącem logistyki.

Andrzej Nierychło

dyrektor wydawniczy Bonnier Business (Polska)

Agnieszka Kolanowska

dyrektor działu handlowego Work Express

Na PolLogu zbierają się osoby decyzyjne dużych i mniejszych firm logistycznych. W przerwach między obradami mamy nadzieję do nich trafić i nawiązać kontakt. Natomiast wiedza uzyskana na PolLogu pozwoli nam poznać trendy i kierunki rozwoju branży logistycznej,

a jako zespół specjalistów

zamierzamy to przełożyć na wspólny sukces.

Rafał Piłat

dyrektor sprzedaży Finder

To największa i najbardziej prestiżowa impreza branży logistycznej w Polsce. Mogę się tam spotkać z obecnymi i potencjalnymi klientami, posłuchać ich opinii i wymienić się uwagami na temat naszych usług. To miejsce, gdzie uzyskuję informacje o tym, co obecnie dzieje się w branży. A Bal Logistyka to bardzo dobry czas na... prowadzenie rozmów w kuluarach.