Chronowski: Ponownie unieważniłbym umowę prywatyzacyjną PZU

opublikowano: 2005-01-13 16:51

Były minister skarbu Andrzej Chronowski, przesłuchiwany w czwartek przez sejmową Komisję Odpowiedzialności Konstytucyjnej, powiedział, że obecnie również podjąłby decyzję o rozwiązaniu umowy prywatyzacyjnej PZU dotyczącej zakupu przez konsorcjum Eureko i BIG Banku Gdańskiego 30 proc. akcji polskiego ubezpieczyciela.

"Oświadczam, że podjąłbym taką samą decyzję obecnie. Nic nie zmieniłbym w swoim postępowaniu, bo tak rozumiem interes Skarbu Państwa" - powiedział Chronowski, odnosząc się do zgłoszonego przez siebie w listopadzie 2000 roku wniosku o unieważnienie umowy prywatyzacyjnej PZU z 1999 roku.

Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej bada od ok. dwóch lat okoliczności prywatyzacji PZU w 1999 roku, kiedy 30 proc. akcji tej spółki zostało sprzedanych konsorcjum Eureko i BIG BG. Ministrem skarbu, który podpisał umowę, był Emil Wąsacz. Prace Komisji mają rozstrzygnąć, czy Wąsacz zostanie postawiony przed Trybunałem Stanu.

Zdaniem Chronowskiego to, co obecnie dzieje się wokół prywatyzacji PZU, stanowi zagrożenie dla interesu Skarbu Państwa.

Chronowski nie podał szczegółów. Wnioskował natomiast, by komisja przesłuchała go w trybie niejawnym, ponieważ - jak argumentował - ma w sprawie PZU tajne dokumenty specjalnego znaczenia.

"Sytuacja jest bardzo niebezpieczna, zwłaszcza jeśli chodzi o o moją osobę. Ja chcę być przesłuchany jak najszybciej zgodnie z prawem, mówiąc całą prawdę, nawet jeśli ona miałaby kosztować bardzo dużo" - powiedział Chronowski. Jednak - odpowiadając na pytanie posłów - powiedział, że nie wystąpił w związku z tym o ochronę.

Przewodniczący komisji Józef Zych poinformował, że aby obrady zostały utajnione, komisja musi otrzymać pozwalający na to certyfikat Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i jeśli zajdzie taka potrzeba - wystąpi o certyfikat.

Posłowie pytali o tajne spotkanie z ówczesnym prezesem koncernu Eureko Joao Talone. Spotkanie to Talone zrelacjonował w oświadczeniu przygotowanym dla Trybunału Arbitrażowego w Londynie, przed którym toczy się spór Eureko z polskim rządem w sprawie inwestycji w PZU.

W oświadczeniu tym - do którego dotarła "Rzeczpospolita" - Talone napisał, że podczas "ściśle tajnego spotkania nr 2", które miało miejsce między marcem a czerwcem 2000 r., spotkał się on ok. godz. 23 w Ministerstwie Skarbu z ministrem Wąsaczem, ówczesnym wicemarszałkiem Senatu Chronowskim (AWS) i przewodniczący AWS Marianem Krzaklewskim. Rozmawiano wówczas o dymisji zawieszonego prezesa PZU Władysława Jamrożego w zamian za dymisję prezesa BIG Banku Gdańskiego Bogusława Kotta.

"Nie sądzę, żeby to było nocne spotkanie, nie sądzę, żeby było tajne. Rozmowa dotyczyła tej sytuacji po Walnym (zgromadzeniu akcjonariuszy BIG BG - PAP) w styczniu 2000 r., jeśli chodzi o tę awanturę Deutsche Banku na walnym zgromadzeniu BIG Banku Gdańskiego" - powiedział Chronowski. Podczas Walnego Zgromadzenia Akcjonariuszy BIG BG, kontrolę nad polskim bankiem próbował przejąć - z pomocą PZU - Deutsche Bank.

Według Chronowskiego, w spotkaniu oprócz niego uczestniczył Talone, minister Wąsacz, przewodniczący AWS Marian Krzaklewski, tłumaczem był pracownik Komisji Krajowej "Solidarności". Sam Chronowski powiedział o sobie, że był "milczącym świadkiem".

Posłowie Komisji pytali Chronowskiego o to, czy "wydał wojnę" Eureko, ponieważ chciał, by PZU zostało kupione przez

konkurencyjną firmę AXA - co sugerował w swoim oświadczeniu Talone.

Chronowski stwierdził, że to nadużycie. "W komisji śledczej wyjdą te sytuację, że w pewnym momencie groził rozlew krwi (...) dotyczyło to jednego z walnych" - powiedział Chronowski.

Tydzień temu Sejm przyjął uchwałę o powołaniu komisji śledczej ds. prywatyzacji PZU.