Ciech i spółka szukają pieniędzy na Anwil

Anna Bytniewska
opublikowano: 2008-11-20 00:00

Spółka nie straciła zaufania banków. Nadal chcą finansować zakup Anwilu. Co z innymi inwestycjami?

Spółka nie straciła zaufania banków. Nadal chcą finansować zakup Anwilu. Co z innymi inwestycjami?

Ciech mimo trudnych czasów i wpadki z kontraktami walutowymi, która radykalnie obniżyła wyniki finansowe, nie rezygnuje z walki o należące do Orlenu zakłady chemiczne Anwil. Ciech podpisał już akt założycielski Polskiego Konsorcjum Chemicznego ( do firmy dołączą Azoty Tarnów i Kędzierzyn), które ma kupić orlenowską spółkę. Kontroluje 50 proc. jej kapitału. Dyskusja o przejęciu trwa.

— To był podstawowy punkt obrad ostatniego posiedzenia zarzadu. Dyskutujemy nad wszystkimi elementami strategii Ciechu, tak aby przygotować dokumenty dla rady nadzorczej. Strategia powinna być gotowa na początku grudnia —mówi Ryszard Kunicki, prezes Ciechu.

Równolegle Ciech podjął rozmowy z bankami, które miałyby udzielić kredytu na zakup Anwilu.

— Wczoraj spotkaliśmy się z dwoma bankami, które nadal są zainteresowane finansowaniem transakcji. Wracamy do pierwotnej wersji, zgodnie z którą konsorcjum wykłada 10-20 proc. środków własnych na inwestycję, a reszta to kredyt — podkreśla Ryszard Kunicki.

Jeszcze kilka tygodni temu prezes Ciechu wyrażał obawy, że udziałowcy PKCh będą musieli wyłożyć większą kwotę na kupno Anwilu z własnej kieszeni w związku z trudną sytuacją na rynkach finansowych.

Orlen tanio spółki nie sprzeda. Nieoficjalnie wiadomo, że podczas wizyty w Kuwejcie zarząd próbował zachęcić tamtejszych inwestorów do zakupu Anwilu.

— Gdyby nie udało się kupić Anwilu, do wyboru będziemy mieli trzy inne warianty strategii. O nich nie chcę jeszcze mówić — twierdzi Ryszard Kunicki.

Ewentualny zakup Anwilu nie oznacza rezygnacji z innych planowanych wcześniej inwestycji. Niektóre mogą się jednak przesunąć w czasie. Prawdopodobnie taki los spotka budowę wytwórni TDA (aminy wykorzystywanej w przemyśle tworzyw). Koszt jej budowy Ciech szacuje na 450-500 mln zł.

— Odwiedzili nas przedstawiciele Air Products [amerykańska firma, jedyny dostawca aminy dla Zachemu — red.], którzy zaproponowali nam przesunięcie tej inwestycji. W zamian zaoferowali dużo korzystniejsze warunki kontraktu. Zastanawiamy się nad przyjęciem propozycji. — ujawnia Ryszard Kunicki.

Na przełomie grudnia i stycznia prezes Ciechu spodziewa się też wizyty przedstawicieli koncernu Sabic.

— Podczas wizyty na Bliskim Wschodzie przeprowadziliśmy bardzo interesujące rozmowy, które mamy nadzieję kontynuować — dodaje enigmatycznie prezes Ryszard Kunicki.

Przypomnijmy, że skarb państwa chce sprzedać pakiet w Ciechu (36,7 proc. akcji) do końca 2009 r.