Cięcie kosztów poprawi kursy spółek z GPW

Sebastian Gawłowski, Tomasz Furman
opublikowano: 2002-01-03 00:00

Tylko kilka giełdowych spółek zdołało poprawić wyniki dzięki procesowi restrukturyzacji. Wyniki finansowe większości emitentów nadal dalekie są od oczekiwań. Zdaniem analityków, zdecydowana poprawa rezultatów spółek i wyceny ich akcji nastąpi dopiero w 2003 r.

Dziś jedynie nieliczne zarządy mogą pochwalić się lepszymi zyskami. Dekoniunktura w gospodarce i na rynku akcji przyczyniła się do pogorszenia zarówno generowanych przez spółki wyników, jak i notowań giełdowych. Wiele przedsiębiorstw zostało zmuszonych do wdrożenia procesów restrukturyzacyjnych.

— Wiele spółek z GPW znajduje się obecnie w końcowej fazie procesów restrukturyzacyjnych, trwających nawet powyżej dwóch lat, jak to jest w przypadku Kęt. W mojej ocenie, jednym z dominujących motywów są również działania podjęte po wejściu inwestora strategicznego lub w związku z pozyskaniem partnera — zauważa Alfred Adamiec, doradca inwestycyjny PBK AM.

Na efekty w postaci lepszych wyników finansowych inwestorzy doczekali się jednak zaledwie w kilku spółkach.

— Prawie żadna restrukturyzacja nie przyniesie wymiernej poprawy zysków podczas słabej koniunktury. Może ona natomiast istotnie zredukować koszty — uważa Arkadiusz Chojnacki, analityk DM BH.

W grupie spółek, których restrukturyzacja znacząco poprawiła wynik finansowy netto i notowania giełdowe w 2001 roku, znalazły się m.in. Elektrim Kable, Jelfa i Jutrzenka. Każda spółka po kolejnych kwartałach odnotowywała wyższe zyski niż w analogicznych okresach 2000 r. Dodatkowo wartość ich akcji jest obecnie przynajmniej kilkadziesiąt procent wyższa niż kilka miesięcy wcześniej.

— Dobre wyniki spółek z branży farmaceutycznej osiągnięte po restrukturyzacji to również rezultat słabego uzależnienia tego sektora od poziomu wzrostu gospodarczego. Dla odmiany, ze względu na silny wpływ PKB na koniunkturę w budownictwie, nawet ogromne redukcje kosztów nie mogą zaowocować znaczącym wzrostem zysków — twierdzi Arkadiusz Chojnacki.

Z kolei doradca inwestycyjny PBK AM dodaje, że farmaceutyki były przebojem w czasie bessy ze względu na osiągane przez tę branżę stabilne wyniki. Gdy dojdzie do ożywienia gospodarczego, ich akcje nie będą już rosnąć tak bardzo, jak walory spółek, których kondycja jest mocno skorelowana z tym czynnikiem koniunkturalnym.

Specjaliści przyznają, że polepszenie wyników firm może się przyczynić do poprawy klimatu inwestycyjnego w 2002 r. Jednak zdaniem analityków, o ile w 2002 roku będą to jeszcze poszczególne spółki, o tyle w 2003 roku zjawisko to powinno już dotyczyć szerokiego grona.

— W 2002 roku oczekuję dopiero wstępnych sygnałów poprawy, a na zdecydowane efekty restrukturyzacji odzwierciedlone w poprawie konkurencyjności szerokiego grona spółek poczekamy do następnego roku — mówi Alfred Adamiec.

Marek Świętoń, analityk ING Investment Management, uważa, iż programy wdrażane w celu uwolnienia rezerw tkwiących w spółkach spowodują, że ich wyniki nie będą tak słabe, jak w przypadku niepodjęcia żadnych działań. Zwłaszcza że niejednokrotnie ograniczały się do redukcji kosztów osobowych.

— Nastąpi ograniczenie skutków spowolnienia gospodarczego, lecz to nie wystarczy do wykazania istotnego progresu wyników — zaznacza analityk ING.

Spełniony musi być jednak jeszcze jeden warunek — powrót na ścieżkę szybkiego wzrostu gospodarczego.

— W drugiej połowie roku nastąpi weryfikacja perspektyw zmian w uwarunkowaniach makroekonomicznych. Istotny będzie zarówno wzrost popytu krajowego, jak i osłabienie złotego, które poprawi opłacalność eksportu — mówi Marek Świętoń.

Mimo ostrożnych prognoz dla gospodarki i giełdy, wśród spółek, które mogą wykazać się znaczną poprawą wyników, analitycy wymieniają firmy reprezentujące branże uzależnione od koniunktury. W ubiegłym roku najlepsze były firmy, których działalność jest mniej wrażliwa na wahania w gospodarce.

— Działania restrukturyzacyj- ne w Budimeksie doprowadziły do tego, że firma budowlana stała się perspektywiczna, mimo bardzo trudnych warunków. Tymczasem w obliczu pozyskania inwestora Kęty zyskały większą część rynku. Poprawa pozycji spółki odbyła się kosztem wyników w roku 2000, jednak obecnie widać efekty działań — mówi Alfred Adamiec.

Prognozy tegorocznych wyników są bardzo ostrożne. Spółki, które przekroczą oczekiwania, mogą liczyć na zwiększone zainteresowanie inwestorów i gwałtowne, choć krótkookresowe, wzrosty kursu.

— Duże nadzieje można wiązać z BZ WBK i BRE Bankiem, które mogą wykazać się istotną poprawą efektywności działania. Wśród spó- łek reprezentujących tradycyjne sektory gospodarki zaskoczyć może Swarzędz. Z uwagą należy obserwować głęboką restrukturyzację w firmach IT Optimus i Softbank — mówi Marek Świętoń.