Co czeka firmy z branży poligraficznej

opublikowano: 27-11-2022, 20:00
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

W najbliższych latach wyzwaniami dla sektora będą rosnące ceny surowców, wynagrodzenia pracowników i obciążenia podatkowe.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • Jakie panują nastroje w branży
  • Z czym muszą zmagać się firmy poligraficzne
  • W co chcą inwestować
  • Czy planują ekspansję zagraniczną

Polski rynek poligraficzny jest największy w regionie Europy Środkowo-Wschodniej pod względem przychodów i liczby osób zatrudnionych w branży. Natomiast w rankingu wszystkich krajów Unii Europejską (UE) zajmuje piąte miejsce. Niestety, znacząco wzrasta liczba przedsiębiorców z tego sektora wskazujących na pogarszającą się sytuację finansową swoich firm. Wpływ na to zdaniem ponad dwóch trzecich pytanych przedstawicieli biznesu mają skutki pandemii i przepisy wprowadzone w ramach Polskiego Ładu – wynika z najnowszego raportu „Rynek poligraficzny i opakowań z nadrukiem w Polsce". Przygotowało go stowarzyszenie Polskie Bractwo Kawalerów Gutenberga, które zrzesza m.in. przedstawicieli biznesu i nauki.

Jeszcze dwa lata temu największymi wyzwaniami stojącymi przed branżą były rosnąca konkurencja na rynku krajowym oraz brak kadr poligraficznych. Sporo przedsiębiorców utyskiwało na regulacje dotyczące ochrony środowiska i rosnące ceny surowców. W tym roku ankietowani najbardziej narzekają na szalejącą inflację. Ich zdaniem, w najbliższych latach będą musieli mierzyć się głównie z wzrostem cen energii, surowców, wynagrodzeń pracowników, a także z nowymi obciążeniami podatkowymi.

Z raportu wynika ponadto, że coraz większym wyzwaniem dla firm poligraficznych są zatory płatnicze. Jeszcze dwa lata temu 25 proc. przedsiębiorców wskazywało na przedłużające się opóźnienia w płatnościach za wykonane usługi. Teraz ten odsetek wynosi 30 proc.

Autorzy raportu zwracają uwagę, że 61 proc. przedsiębiorców z sektora poligraficznego sprzedaje wyroby na rynki zagraniczne. Dwa lata temu było ich o 15 proc. więcej. Głównym rynkiem zbytu są Niemcy, po których plasują się inne kraje UE. Najczęściej trafiają do nich wyprodukowane u nas opakowania, etykiety i książki. Eksperci nie mają wątpliwości, że ekspansja zagraniczna jest ogromną szansą dla sektora i może stać się jednym z głównych źródeł jego przychodów.

W ciągu najbliższych trzech lat ponad połowa przedsiębiorstw zamierza inwestować do 25 proc. swoich rocznych przychodów. Chcą rozwijać infrastrukturę technologiczną i informatyczną, kupować nowe urządzenia i maszyny, inwestować w budowanie relacji z dostawcami i znaleźć nowe rynki zbytu. W planach mają też wzbogacenie oferty i wprowadzanie innowacji produktowych. Ważne są dla nich również przedsięwzięcia związane z gospodarką obiegu zamkniętego. 30 proc. badanych uważa te projekty za kluczowe. Natomiast 26 proc. ankietowanych boi się w ogóle podjąć ryzyko związane z inwestycjami i rozszerzaniem działalności gospodarczej.

Według raportu 70 proc. przedsiębiorców finansuje zakup nowych technologii z własnej kieszeni. Pozostali korzystają z kredytu, leasingu i dotacji unijnych.

– Mam nadzieję, że nowa perspektywa finansowa przyczyni się do rozwoju branży poligraficznej poprzez wprowadzanie kolejnych innowacyjnych rozwiązań – podkreśla Grzegorz Puda, minister funduszy i polityki regionalnej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane