Co korzystniejsze: fundacja rodzinna czy estoński CIT

Jarosław KrólakJarosław Królak
opublikowano: 2023-12-21 20:00

Fundacje rodzinne rosną jak grzyby po deszczu. Coraz popularniejszy staje się również estoński CIT. Który z tych mechanizmów i w jakich sytuacjach jest bardziej opłacalny?

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • jakie są różnice i cechy wspólne fundacji rodzinnych oraz spółek z tzw. estońskim CIT
  • w jakich przypadkach konkretny mechanizm może być korzystniejszy
Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Jak niedawno pisał PB, zainteresowanie rynku fundacjami rodzinnymi przebiło najśmielsze oczekiwania. Przez pierwsze sześć miesięcy firmy złożyły ponad 700 wniosków o ich powstanie, a zarejestrowano ponad 300 takich podmiotów.

Natomiast Estoński CIT na początku zaliczył falstart, ale jego popularność zaczęła systematycznie rosnąć po tym, jak rząd PiS wreszcie posłuchał rad ekspertów i zliberalizował warunki korzystania z tej ulgi podatkowej. Osoby, które rozważają inwestycję, mają więc do wyboru dwa ciekawe narzędzia rozwoju. Zobaczmy, który jest korzystniejszy.

Który wehikuł do czego

Zarówno fundacja rodzinna, jak i spółki, które wybrały estoński CIT, płacą podatek dochodowy dopiero po wypłacie zysków na zewnątrz spółki lub fundacji, czyli do wspólników lub beneficjentów.

- Estoński CIT jest przeznaczony do działalności o charakterze operacyjnym. Efektywnie mogą w ten model wejść spółki z podstawowym profilem działalności w zakresie produkcji, handlu czy świadczenia usług. Fundacja rodzinna jest przeznaczona do działalności inwestycyjnej, a tylko w ograniczonym zakresie może prowadzić działalność operacyjną, czyli tzw. działalność bierną o ograniczonym ryzyku, np. najem mienia. Nie jest możliwy wybór estońskiego CIT, jeśli spółka prowadzi w przeważającym zakresie działalność inwestycyjną lub choćby w minimalnym zakresie ma udziały, akcje lub certyfikaty w funduszach inwestycyjnych. Jednocześnie, prowadzenie działalności operacyjnej w fundacji rodzinnej jest w teorii możliwe, jednak w praktyce takie sytuacje nie występują lub są bardzo rzadkie, ponieważ taka działalność byłaby opodatkowana sankcyjną stawką 25 proc. CIT - zaznacza Michał Kwaśniewski, adwokat, partner w firmie doradczej Quidea.

Podkreśla, że jeśli ktoś planuje prowadzić działalność przede wszystkim operacyjną, czyli usługową, handlową lub produkcyjną, powinien wybrać estoński CIT. Jeśli natomiast skłania się do prowadzenia działalności inwestycyjnej, np. w akcje, instrumenty pochodne itp., to pierwszym wyborem powinna być fundacja rodzinna.

- Estoński CIT może być bardziej efektywny, jeśli planujemy reinwestować zyski w działalność operacyjną, np. zakup nowych środków trwałych, lub w inną działalność, ale wciąż prowadzoną przez tą samą spółkę na tym podatku. Jeśli jednak ważna jest dla nas dywersyfikacja portfela oraz prowadzenie różnego typu inwestycji za pośrednictwem innych podmiotów, to efektywną opcją będzie fundacja rodzinna – mówi Michał Kwaśniewski.

Natomiast gdy zamiast reinwestycji zysków planujemy wydatkowanie pieniędzy na cele prywatne, warto pamiętać o tym, że im mniejsza skala działalności gospodarczej, tym bardziej korzystny będzie estoński CIT. Przy większej skali działalności - w zależności od proporcji zysków reinwestowanych do przeznaczonych na konsumpcję - raz będzie lepsza fundacja rodzinna, a innym razem estoński CIT.

Michał Kwaśniewski wskazuje, że jeśli ktoś planuje zainwestować w nieruchomości na najem, to taka działalność generalnie będzie korzystać ze zwolnienia z podatku w fundacji rodzinnej. Natomiast inwestycja i prowadzenie najmu z poziomu majątku osobistego wspólnika spółki na estońskim CIT byłaby opodatkowana ryczałtowo od przychodu ze stawkami na poziomie 8,5 proc. i 12,5 proc. po przekroczeniu 100 tys. zł przychodów z najmu w skali roku.

- W przypadku inwestycji np. na rynku kapitałowym mielibyśmy od dochodów 19-procentowy podatek Belki oraz 4-procentową daninę solidarnościową, zaś fundacja nie zapłaci podatku z takiej działalności. Efektywnie więc przyszły zarobek z reinwestycji zysków z poziomu fundacji rodzinnej będzie zwolniony z podatku wtedy, gdy reinwestycja z poziomu wspólnika spółki na estońskim CIT będzie opodatkowana na zasadach ogólnych – mówi ekspert Quidea.

Wspólne możliwości

Są też punkty styczne fundacji rodzinnych i spółek na estońskim CIT. Na przykład działalność w zakresie nabywania mienia oraz jego odpłatnego udostępniania (np. nieruchomości). Jednak bardziej jest do tego predystynowana fundacja.

- Wypłaty z fundacji w ramach najbliższej rodziny powinny być opodatkowane 15-procentowym podatkiem dochodowym, zaś wypłaty zysków z działalności nieruchomościowej w małych estońskich spółkach byłyby opodatkowane łącznie na poziomie 20 proc. lub alternatywnie 25 proc. w dużych spółkach. Konkluzja jest więc taka, że prawie każda działalność dozwolona dla obu konstrukcji będzie bardziej opłacalna w strukturze opartej bezpośrednio na fundacji rodzinnej – mówi Michał Kwaśniewski.

Jego zdaniem przewaga opłacalności reinwestycji z poziomu fundacji rodzinnej będzie zwykle tym większa, im więcej planujemy wyciągać z biznesu oraz reinwestować, a nie przeznaczać na konsumpcję. Z tym, że każdorazowo w przypadku decyzji o założeniu fundacji rodzinnej należy uwzględnić cel, w jakim ta instytucja została stworzona – a jest nim kumulacja, pomnażanie i dystrybucja majątku na rzecz beneficjentów, a nie agresywna optymalizacja podatkowa.

I odwrotnie, im więcej planujemy reinwestować z poziomu przedsiębiorstwa albo dystrybuować na potrzeby konsumpcji, tym bardziej powinniśmy skłaniać się do estońskiego CIT.