Co kupują i sprzedają na GPW duzi inwestorzy #156

Zbigniew KazimierczakZbigniew Kazimierczak
opublikowano: 2026-10-25 11:00
zaktualizowano: 2026-10-25 12:00

Dominujący udziałowcy pozbyli się znaczących pakietów akcji Pepco oraz Digital Network. Odpowiednie dyskonto zrobiło swoje. Wygląda na to, że XTPL pozytywnie załatwiło sprawę z tajwańskim inwestorem, za to Medicalgorithmics ma kilka koncepcji na stole.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Creepy Jar

Producent gier rozczarował sprzedażą "StarRupture", która słabnie w oczach. Tak uznał Mateusz Chrzanowski, analityk Noble Securities. Co prawda w raporcie z 12 października nie zmienił rekomendacji "trzymaj" dla akcji spółki, ale cenę docelową obniżył z 616 do 448 zł. "Z każdym kolejnym miesiącem pozycja w rankingu sprzedaży Steama wyraźnie spada. W konsekwencji obniżyliśmy naszą prognozę i spodziewamy się w tym roku sprzedaży łącznie 1,055 mln kopii (poprzednio 1,5 mln)" - napisał specjalista w raporcie. Jeszcze bardziej rozczarowani wydają się inwestorzy giełdowi, bo kurs spółki od początku września spadł o jedną trzecią w okolice 370 zł, czyli wyraźnie poniżej oczekiwań analityka. Niższą cenę najwyraźniej za okazję uznali zarządzający Quercusa, którego Parasolowy Specjalistyczny Fundusz Inwestycyjny Otwarty dokupował ostatnio akcje Creepy Jara, zwiększając swoje zaangażowanie powyżej 5 proc. kapitału. Za to Grzegorz Piekart, członek zarządu spółki, poinformował o sprzedaży ponad 5 tys. walorów.

Digital Network

Epicom Limited, największy udziałowiec spółki działającej na rynku cyfrowej reklamy zewnętrznej, sprzedał ponad 900 tys. jej akcji w procesie przyspieszonej budowy księgi popytu (ABB). Pierwotnie była mowa o 547 tys. walorów, ale stanęło właśnie na niemal 20 proc. kapitału Digital Network. Sprzedaż tłumaczona była chęcią monetyzacji inwestycji oraz poprawieniem płynności obrotu. Cena w ABB została ustalona na 290 zł, czyli 19 proc. poniżej kursu rynkowego sprzed transakcji. Nic więc dziwnego, że inwestorzy zareagowali gwałtowną wyprzedażą papierów spółki n GPW, co skutkowało spadkiem kursu podczas czwartkowej sesji o wysokie kilkanaście procent. Epicom, z 30-procentoym udziałem, pozostał największym udziałowcem Digital Network i zobowiązał się do niesprzedawania akcji przez rok.

Medicalgorithmics

Zmienne informacje dochodzą ze strony spółki wyspecjalizowanej w dostarczaniu zaawansowanych rozwiązań w dziedzinie diagnostyki kardiologicznej. Na początku tygodnia zarząd Medicalgorithmics informował o podpisaniu listu intencyjnego dotyczącego potencjalnego przejęcia 100 proc. akcji spółki przez amerykański podmiot z sektora technologii medycznych notowany na Nasdaq. Wstępna wartość transakcji została wtedy określona na co najmniej 67 mln USD (261 mln zł), co było zbliżone do wartości rynkowej polskiej firmy. Jednak kilka dni później pojawił się komunikat zapowiadający zwołanie na 18 listopada nadzwyczajnego walnego zgromadzenia, które miałoby się zająć nowymi emisjami akcji. Jedna seria z ceną 20 zł ma trafić do obecnych akcjonariuszy, a druga zostałaby skierowana do inwestora po 33 zł. Tyle że tym razem jest mowa o firmie notowanej na jednej z azjatyckich giełd. Jak zaznaczono, rozmowy z inwestorem mają charakter wstępny. Gracze giełdowi wydają się nieco zdezorientowani całą sytuacją i na ostatnią informację zareagowali wyprzedażą akcji Medicalgorithmics.

Pepco

Ibex Retail Investment Europe, główny akcjonariusz właściciela sieci sklepów z odzieżą i zabawkami, upłynnił kolejny pakiet akcji. W styczniu do inwestorów trafiło 8,5 proc. kapitału Pepco (z 7,5-procentoym dyskontem do kursu rynkowego), tym razem przedmiotem transakcji był pakiet 6,3 proc. kapitału po cenie 44 zł, co oznacza 5-procentowe dyskonto. Do Ibeksu, który reprezentuje wierzycieli Pepco, wciąż należy 304,7 mln akcji stanowiących 52,8 proc. kapitału zakładowego.

Votum

Na rynek co jakiś czas napływają wzmianki o zakupie akcji kancelarii odszkodowawczej przez osoby związane z jej kierownictwem. Ostatnio 420 papierów kupił Radosław Pęcherzewski, szef spółki zależnej, a przed wakacjami o zakupach informował prezes grupy oraz jego zastępca. Akcje Votum są handlowane przy niskich wskaźnikach - cena do zysku nie przekracza 5, a do tego spółka płaci wysokie dywidendy dające ponad 10-proc. stopę zwrotu. Rzecz w tym, że to jest efekt obecnej sytuacji, w której spółka dobrze zarabia na sprawach sądowych, w których reprezentuje posiadaczy kredytów frankowych. To źródełko jednak powoli, ale nieubłaganie wysycha. Inwestorzy, podobnie jak i analitycy próbują zgadnąć jak będzie wyglądał biznes spółki i jej wyniki finansowe, kiedy sprawy frankowe stracą na znaczeniu. Votum ma kilka pomysłów na przyszłość, takich jak: sankcja kredytu darmowego czy rekompensaty za wykorzystanie prywatnych gruntów pod infrastrukturę przesyłową. Na tym etapie nie wiadomo jednak jakie będą tego efekty finansowe. Transakcje insiderów mogą stanowić pewną pozytywną wskazówkę. Z drugiej strony Michał Sobolewski, analityk Domu Maklerskiego BOŚ, w połowie miesiąca obniżył do "trzymaj" rekomendację dla akcji Votum. Cena docelowa spadła z 53,1 do 48,8 zł.

XTPL

Znamy już wyniki budowania księgi popytu na akcje spółki rozwijającej przełomową technologię ultraprecyzyjnego drukowania nanomateriałów, wykorzystywaną przy produkcji m.in. półprzewodników, wyświetlaczy czy płytek drukowanych. Inwestorzy otrzymają oferty zakupu łącznie 400 tys. akcji serii Z po 65 zł, co oznacza, że przygotowana pula zostanie wykorzystana w całości. Dzięki temu do spółki trafi ok. 26 mln zł. Prawie połowa serii Z trafi do inwestora branżowego z Tajwanu, do tej pory nie ujawnionego z nazwy. List intencyjny z azjatyckim inwestorem został podpisany na początku września, komunikat w tej sprawie podbił wtedy kurs XTPL o kilkanaście procent w ciągu dwóch dni.

ZUK Stąporków

Zakończyło się wezwanie na akcje producenta kotłów ogłoszone przez firmę Boro. Oferta obejmowała wszystkie walory Stąporkowa (blisko 6,2 mln szt.). Inwestor przejął ostatecznie 5,2 mln akcji, czyli ok. 84 proc. kapitału. po cenie 5 zł. Powodzenie wezwania było praktycznie przesądzone, gdyż udział w nim zadeklarowali wcześniej główni akcjonariusze giełdowej spółki, dysponujący łącznie pakietem kontrolnym (ponad 4,4 mln akcji). Firma Boro jest powiązana ze strukturą kapitałową zajmującą się produkcją przyczep kempingowych. Kotły mają stanowić poszerzenie oferty produktowej holdingu. Inwestor deklaruje pozostawienie Stąporkowa w obrocie giełdowym.