Co na  rynku, to  w programie

Dorota Czerwińska
opublikowano: 10-09-2010, 00:00

Uczelnie starają się dostosować program studiów MBA do zmian w gospodarce i propozycji słuchaczy.

Nacisk na etykę i odpowiedzialny biznes

Uczelnie starają się dostosować program studiów MBA do zmian w gospodarce i propozycji słuchaczy.

Z jednej strony — szkoły muszą dbać o zachowanie międzynarodowych standardów kształcenia dla programów MBA i rygorów programowych (liczba godzin, struktura programu, moduły itp.), ale z drugiej — starają się elastycznie reagować na potrzeby rynku. Kryzys spowodował na przykład, że wiele szkół wprowadziło zajęcia związane z etyką i społeczną odpowiedzialnością biznesu.

— Chcemy, aby nasi absolwenci byli nie tylko profesjonalistami z rzetelną wiedzą z zakresu szeroko rozumianego zarządzania i finansów, ale także patrzyli na świat i gospodarkę z szerszej perspektywy, widząc potrzeby społeczeństwa i wykazując nienaganną postawę etyczną i moralną. Dlatego do programu MBA wprowadziliśmy nowy obowiązkowy moduł: Corporate Social Responsibility — mówi Sylwia Hałas-Dej, dyrektor Centrum Kształcenia Podyplomowego w Akademii Leona Koźmińskiego (ALK).

Podobnie jest w Szkole Biznesu Politechniki Warszawskiej.

— W zbliżającym się roku akademickim w programie MBA położymy jeszcze większy nacisk na problematykę społecznej odpowiedzialności biznesu (CSR) i na zarządzanie projektami (Project Management) — zwiększymy liczbę godzin wykładowych — informuje prof. Witold Orłowski, dyrektor Szkoły Biznesu PW.

Zmiany wskazane

Twórcy programów Warsaw — Illinois Executive MBA również wprowadzili do wszystkich zajęć zagadnienia związane z etyką.

— Kryzys obnażył nieetyczne zachowania niektórych menedżerów i firm. Okazało się, że nieetycznie można postępować z ludźmi, zarządzać rachunkowością czy danymi statystycznymi. Chcemy pokazać, jak reagować na różne sytuacje rynkowe, działając uczciwie — wyjaśnia dr Tomasz Ludwicki z programu Warsaw — Illinois Executive MBA.

Program Warsaw — Illinois Executive MBA zmienił ostatnio partnera zajęć dotyczących projektów doradczych oraz rachunkowości zarządczej i finansów. Jest nim firma PricewaterhouseCoopers. Słuchacze przygotowują projekty doradcze, a autor najlepszego dostaje 10 tys. dolarów.

— Dzięki tym zajęciom nasi studenci podchodzą do problemów zarządczych jak doradcy i rozwiązują je w sposób innowacyjny. Ich projekty są bardzo wartościowe i pisane dla konkretnych firm. Ostatnio jedna z nich po konsultacji z zagraniczną centralą firmy dokonała strategicznych zmian, wykorzystując taki projekt — opowiada dr Ludwicki.

Jego zdaniem, takie działania uczelni powodują, że menedżer skierowany przez firmę na studia MBA, przynosi zwrot z tej inwestycji, przekładając zdobytą wiedzę na wyniki przedsiębiorstwa. Dzięki temu z kolei rośnie pozycja menedżera, a co za tym idzie i jego zarobki.

Program modyfikowany

W Akademii Leona Koźmińskiego wykładowcy są zobowiązani do modyfikowania swoich sylabusów, czyli treści kursów. Dzieje się tak np. z wiedzą z rachunkowości finansowej. Student otrzymuje kanon wiedzy w tym zakresie, ale poprzez pracę nad specjalnie dobranymi studiami przypadków szkoła uczula go na różnice między zarządzaniem zyskami a zwykłymi manipulacjami finansowymi.

— Finanse w programie MBA muszą być praktyczne. Ale obserwowane ostatnio zawirowania na rynkach kapitałowych zdają się podważać budowane przez dziesięciolecia kanony. Dlatego pokazujemy, jak dramatycznie zmieniają się koszty kapitału, premie z tytułu ryzyka inwestowania, cykle gotówkowe i wiele innych. Kiedyś wystarczała roczna aktualizacja danych, dzisiaj kwartalne opóźnienie to czasem zbyt długo, by finansów nie mylić z archeologią — wyjaśnia dr Mieczysław Grudziński z Katedry Finansów ALK.

Różnorodne zespoły

Program Warsaw Executive MBA (WEMBA) w Szkole Głównej Handlowej wciąż ewoluuje. Zajęcia i prowadzący są oceniani przez słuchaczy, dlatego wykładowcy stale przystosowują zajęcia do zmian w gospodarce, w firmach, a także do potrzeb studentów. Niedawno wprowadzono tu zajęcia Global Executive MBA International Residency (IR). Studenci drugiego roku opracowują na nich w kilkuosobowych zespołach międzynarodowych projekty biznesowe.

Praca trwa kilka miesięcy i w pierwszej fazie jest wirtualna. To nie lada wyzwanie, gdy trzeba współpracować z osobami z różnych kręgów kulturowych, stref czasowych. Druga faza odbywa się na partnerskim Uniwersytecie Minnesoty, gdzie na kilka dni spotykają się uczestnicy IR. Zespoły przygotowują wtedy prezentacje projektów.

Uczelnie starają się przyciągnąć studentów zagranicznych także na studia MBA. W Szkole Biznesu PW ponad 50 proc. słuchaczy MBA to obcokrajowcy —z Hiszpanii, Ukrainy, Wietnamu, Bułgarii, Chin, Włoch, Kolumbi. W WEMBA na SGH, aby ułatwić cudzoziemcom studiowanie, program będzie prowadzony w całości po angielsku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Czerwińska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu