Nie ma ostatnio tygodnia, żeby na polskim rynku nie pojawiła się informacja o nowym projekcie płatniczym z użyciem komórki. Aplikację do płatności mobilnych IKO pokazał PKO BP, do uruchomienia własnego systemu szykują się Biedronka i Masspay. Dziś odbędzie się premiera kolejnego rozwiązania — Codipay. Tak nazywa się joint venture powołane przez Codilime, firmę należącą do mistrzów świata w programowaniu zespołowym w 2012 r. (każdy z zespołu ma też indywidualny złoty krążek) oraz Cardprotect, której szefem jest Piotr Owczarek, wieloletni prezes Dotpay, jednego z największych agentów rozliczeniowych w internecie. W przeciwieństwie do IKO czy Masspaya, które tworzą alternatywny wobec organizacji kartowych system płatniczy, Codipay buduje system otwarty dla wszystkich, na dodatek w sojuszu z Mastercardem. Kartowy gigant dostarcza technologię do rozliczania komórkowych płatności Mastercardmobile (korzystają z niej m.in. Skycash, mPay, Upad), na bazie którego Codipay tworzy model płatności oparty na QR kodach — to na początek.
Za kilka miesięcy dołoży mobilne płatności zbliżeniowe NFC. Model płatniczy Codipay polega na wykorzystaniu skanera kodów QR w smartfonach. Najpierw na telefon trzeba ściągnąć aplikację, zarejestrować w systemie internetowym i załączyć do niej kartę płatniczą lub kredytową. Żeby zapłacić komórką, trzeba uruchomić program, otworzyć skaner i zeskanować QR kod, wygenerowany w technologii Codipay. Tomasz Kułakowski, szef Codilime, uważa, że w ten sposób można opłacać faktury za prąd, gaz itp. oraz kupować produkty reklamowane np. na billboardach, w gazetach czy internecie opatrzone QR kodem. Do zwykłych sklepów Codipay uderzy za kilka miesięcy, kiedy będzie mieć gotowy system NFC. Wykorzystanie skanera QR kodów nie jest niczym nowym, bo od dwóch lat w ten sposób można płacić za niektóre rachunki w Citi Handlowym, a od kilku miesięcy również w Millennium, Getinie i uPaid. Rozwiązanie Codipay ma jednak innowacyjny charakter ze względu na model biznesowy.
— To nie jest system zamknięty. Tworzymy system dostępny dla banków, akceptantów i agentów rozliczeniowych. Oferujemy Codipay jako jeszcze jeden kanał płatności. Udostępniamy narzędzie płatnicze i zajmiemy się jego promocją oraz wyszukiwaniem nowych zastosowań — wyjaśnia Piotr Owczarek.
Jego zdaniem, rynek płatności mobilnych będzie zmierzał w kierunku wytyczonym przez płatności internetowe, gdzie działają integratorzy pełniący rolę pośredników między bankami a handlowcami. Codipay ma być właśnie takim wehikułem dostarczającym narzędzie do płatności mobilnych, dostępne dla klientów niezależnie od tego, w którym banku mają rachunek. Wystarczy, że do aplikacji podepną kartę płatniczą. Od każdej transakcji komórkowej akceptant płaci prowizję, ale opłata jest niższa dla płatności za faktury, parkingi. W pozostałych obowiązują stawki jak w e-commerce.