Comarch poszerza ofertę usług ASP

Kamil Kosiński
opublikowano: 2002-03-13 00:00

Comarch Internet Ventures, jedyny dostawca, który na razie pozyskał szerszą grupę klientów na usługi ASP, poszerza je teraz o system nawiązujący do idei ERP. Świadczenie usług dzierżawy tego typu oprogramowania nikomu się dotychczas nie udało.

Krakowska spółka Comarch Internet Ventures (CIV) wprowadza do swej oferty ASP system XL produkowany przez należącą również do grupy Comarch spółkę CDN. Jest to nawiązująca do idei ERP aplikacja przeznaczona dla firm dystrybucyjnych i usługowych. Minimalna długość kontraktu, jakim potencjalny klient musi się związać z Comarchem, to jeden rok. Przedstawiciele dostawcy usług ASP nie chcą jednak ujawnić konkretów dotyczących wysokości abonamentu.

— Cena usługi będzie indywidualnie ustalana z każdym klientem. Będzie zależeć od liczby użytkowników i wykorzystywanych modułów oraz długości umowy. Klient będzie też musiał płacić za wdrożenie systemu — tłumaczy Dariusz Durałek, prezes Comarch Internet Ventures.

Wdrożenie systemu oznacza, że każdy klient będzie miał na serwerze należącym do CIV odrębną, sprofilowaną pod swoje potrzeby, instalację pakietu XL. Jego obsługa będzie się już jednak odbywać w klasyczny dla modelu ASP sposób, a więc poprzez łącza teleinformatyczne i przeglądarkę internetową. Koncepcja profilowania systemu na potrzeby poszczególnych użytkowników nie odbiega zasadniczo od tego, co proponowali w ofertach ASP potencjalnym klientom inni producenci zintegrowanych pakietów wspomagających zarządzanie. Inicjatywy te kończyły się jednak niepowodzeniem. Brakowało bowiem klientów. Jedyną ofertą ASP, która jako tako sprawdziła się na rynku, jest dzierżawa prostych (tzw. pudełkowych) aplikacji finansowo-księgowych. W oparciu o aplikację OPT!MA, usługę taką świadczy właśnie CIV i zdobył na nią blisko 200 klientów.

Teraz firma ma nadzieję na powtórzenie tego sukcesu z pakietem XL.

— Zgadzam się z tym, że oferty ASP dotyczące większych pakietów oprogramowania dotychczas kończyły się klęską. My jednak zabraliśmy się do tego inaczej niż nasi konkurenci. Nie ogłosiliśmy, że mamy taką usługę i czekamy na klientów, tylko zaczęliśmy ją przygotowywać, gdy klienci sami się do nas zgłosili. Były to zresztą firmy, które korzystały z programu OPT!MA, ale uznały, iż nie zaspokaja on ich wszystkich potrzeb — wyjaśnia Dariusz Durałek.