Compensa - dwa plany

Łukasz Świerżewski
opublikowano: 2001-05-16 00:00

Compensa – dwa plany

Przyszłość grupy Compensa musi być wyjaśniona. I to szybko. Brak czytelnych decyzji nie pozwala spółkom o tej nazwie na odbudowanie wizerunku marki i normalny rozwój. Compensa Życie traci, ponieważ ciągnie się za nią zła opinia większego krewniaka; spółka majątkowa na gwałt redukuje zaś przypis składki, by nie generować dalszych strat, sprostać wymaganiom nadzoru i nie wypompowywać dalszych środków od Hamburg-Mannheimer, który ma już dość wydatków na złą inwestycję.

Rozwiązania rysują się dwa. Jedno z nich to samodzielne działanie grupy wzmocnionej po zmianie akcjonariusza. Posiadająca dużą bazę kliencką i rozwijającą się spółkę życiową grupa może być atrakcyjna zwłaszcza dla próbującego wejść na rynek bogatego koncernu, na przykład francuskiej AXA. Dla spółki majątkowej oznaczałoby to zastrzyk gotówki i możliwość kontynuacji naprawy portfela. Spółka życiowa mogłaby się rozwijać, zwłaszcza jeżeli akcjonariusz nie szczędziłby pieniędzy na pozyskiwanie nowych polis. Taki scenariusz wydaje się bliski sercu obecnego zarządu Compensy, który ma nadzieję na utrzymanie samodzielności i integralności spółek pod szyldem Compensa.

Drugą nadal aktualną możliwością jest przejęcie portfela majątkowego Compensy przez Ergo Hestię. Sopockie towarzystwo ma bowiem tego samego co Compensa właściciela — grupę Ergo. Taki scenariusz pozwoliłby Hestii na skokowe zwiększenie obecności na majątkowym rynku i dał dostęp do zupełnie nowych grup klientów. Co prawda konieczność dalszej restrukturyzacji portfela Compensy byłaby kosztowna, ale Hestia wydaje się do tego dobrze przygotowana.

Uczy się właśnie przejmowania portfela na przykładzie TU PBK, a zasoby finansowe dostała już na jesieni 2000 roku od Alte Leipziger Europe. Dla Piotra Śliwickiego, prezesa Ergo Hestii, perspektywa znacznego wzmocnienia spółki jest na pewno kusząca.

Ostateczna decyzja zależy od szefów niemieckiego Ergo.