Dwa przejęcia i emisja na kilkanaście milionów złotych — oto tegoroczny plan producenta łożysk.
Łódzki producent i dystrybutor łożysk pracuje nad dwoma przejęciami. Pierwsze jest tuż-tuż.
— Przewidujemy, że transakcję uda się zamknąć w sierpniu. Obroty tej firmy to około 5 mln zł rocznie — mówi Michał Nowacki, prezes Compleksu.
Przejęcie drugiej zaplanowano na przełom lat 2011-12. To większe przedsiębiorstwo — ma 15-20 mln zł przychodów rocznie.
— Obie firmy specjalizują się w produkcji maszyn i urządzeń, a są na sprzedaż, ponieważ mają kłopoty. Są bardzo atrakcyjne również ze względu na portfel dobrze zlokalizowanych nieruchomości, które chcemy skomercjalizować — wyjaśnia Michał Nowacki.
W przejmowanych firmach Complex ma zainwestować w rewitalizację hal i zakładów. Łącznie wyda na to 6-8 mln zł. Samo nabycie udziałów pochłonie, zdaniem zarządu, około 14 mln zł.
— W celu zrefinansowania tych transakcji najprawdopodobniej przeprowadzimy emisję akcji. Jej wartość mogłaby sięgnąć kilkunastu milionów złotych — przewiduje Michał Nowacki.
Emisja byłaby też pożądana ze względu na niską płynność papierów Compleksu. W wolnym obrocie znajduje się zaledwie 16 proc. akcji, a dzienny obrót jest niewielki. Kurs od kilku miesięcy jest waha się w okolicach 2,3 zł. Popyt na papiery spółki zwiększy się latem, ponieważ w lipcu ruszy ona ze skupem akcji własnych.
— Przeznaczymy na ten cel 1,5 mln zł, a skupione walory zamierzamy przekazać naszym menedżerom w ramach programu motywacyjnego — wyjaśnia wiceprezes Radosław Łodziato.
Drugi kwartał jest zdaniem zarządu, bardzo udany, choć 60-procentowa dynamika przychodów z pierwszego nie zostanie utrzymana.
— Przychody zwiększą się o kilkadziesiąt procent, będzie też zysk — przypuszcza Radosław Łodziato.
To znacząca poprawa w stosunku do wyników sprzed roku. Wtedy pożar budynku w Łodzi spowodował 9 mln zł straty. Pozytywnie na wyniki wpływają m.in. projekty IT. Po pierwsze, wspólna platforma zakupowa dla spółek z grupy.
— Daje to nam kilka procent oszczędności na zakupach — mówi Michał Nowacki.
Po drugie, sklep internetowy.
— Jego obroty sięgają już kilkuset tysięcy złotych miesięcznie, co stanowi kilkanaście procent sprzedaży krajowej — chwali się Radosław Łodziato.