Firma planowała południową część drogi A1, miała więc apetyt na środkową. Ale chyba obejdzie się smakiem.
Katowicki oddział Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) w listopadzie ubiegłego roku ogłosił przetarg na opracowanie projektu budowlanego i wykonawczego, dokumentacji przetargowej, kosztorysu inwestorskiego oraz dokumentacji geodezyjnej i kartograficznej dla budowy płatnej autostrady A1 na odcinku Bełk w Czerwionce-Leszczynach do węzła Świerklany (z węzłem). Specyfikację pobrało 19 firm, a trzy złożyły ofertę: konsorcjum Trakt, czyli warszawska firma Transprojekt i Biuro Projektów Budownictwa Komunikacyjnego z Katowic, Mosty Katowice w konsorcjum z Biurem Projektowym Profil z Warszawy oraz konsorcjum Complex Projekt — Krakowskie Biuro Projektów i Mostów Transprojekt i Małopolska Grupa Geodezyjno-Projektowa z Katowic.
Pod koniec stycznia oddział GDDKiA rozstrzygnął przetarg.
— Wybraliśmy najkorzystniejszą i najtańszą ofertę konsorcjum Trakt za 14 mln zł. Oferta Mostów kosztowała blisko 19 mln zł, a Complex Projektu 21 mln zł — mówi Marian Sobula, zastępca dyrektora katowickiego oddziału GDDKiA.
Urząd odrzucił
Z decyzją nie zgodził się wykonawca, który złożył najdroższą ofertę.
— Opracowaliśmy dokumentację na południowy odcinek Świerklany-Gorzyczki. Mamy doświadczenie, dlatego walczymy o środkową część autostrady — mówi Tomasz Kaczmarek z Complex Projektu.
Przedstawiciele firmy złożyli odwołanie do Urzędu Zamówień Publicznych (UZP). Chcieli unieważnienia przetargu ze względu na niepełne oferty konkurentów. Zarzutów było kilka.
— Oferty konkurentów zawierały wadium w niewłaściwej formie, które zabezpieczało tylko jedną firmę z konsorcjum zamiast dwóch. Poza tym nie ma w nich szczegółowej kalkulacji cen, wykonawcy nie wykazali doświadczenia swoich pracowników zgodnie z zapisem w specyfikacji — argumentował radca prawny Complex Projektu.
Jednak decyzją zespołu arbitrów odwołanie konsorcjum zostało odrzucone w całości.
Nadzieja w sądzie
Zamawiający ma nadzieję na jak najszybsze rozpoczęcie prac, których wykonanie potrwa około roku. Pokrzyżować plany może mu tylko odwołujący, który ma prawo w ciągu siedmiu dni od otrzymania wyroku złożyć skargę do Sądu Rejonowego w Katowicach.