Computerland myśli o fuzji z Softbankiem

Mariusz Zielke
opublikowano: 2002-08-22 00:00

Computerland rozważa fuzję z Softbankiem — wynika z nieoficjalnych informacji. Nad techniczną stroną transakcji pracuje już w CL specjalny zespół. Ten plan może zniweczyć Prokom, który jest akcjonariuszem Softbanku.

Z dawna oczekiwana przez rynek transakcja przejęcia Softbanku przez Prokom może znaleźć zaskakujący finał. Z nieoficjalnych informacji wynika, że fuzją z Softbankiem interesuje się Computerland, największy konkurent Prokomu na polskim rynku.

— Rozmowy są na wstępnym etapie, ale niewykluczone, że proces połączenia mógłby zostać zapoczątkowany jeszcze w tym roku — mówi nasz informator.

CL zatrudnił już specjalny zespół do zbadania zasadności połączenia obu integratorów. Analizami kieruje Marcin Duszyński, dawny prezes polskiego oddziału Adventu, jednego z największych funduszy venture capital.

Marcin Duszyński odmówił jednak komentarza w tej sprawie.

— W biznesie nie można niczego wykluczyć. Wszyscy gracze na rynku, w tym Softbank, są pod naszą obserwacją, jednak nie prowadzimy na tym etapie żadnych szczególnych działań w tej kwestii — mówi Sławomir Chłoń, prezes zarządzający CL.

Przyznaje jednak, że Marcin Duszyński jest zatrudniony przez CL.

— Ale nie można powiedzieć, że ma zlecenie zbadania fuzji z Softbankiem — kwituje prezes.

Aleksander Lesz, prezes Softbanku, twierdzi, że nie dostał z CL żadnych propozycji połączenia firm.

— Naturalnym partnerem do fuzji z Softbankiem jest Prokom, który jest naszym akcjonariuszem. Z żadną inną firmą nie prowadzimy rozmów. Gdyby takie rozmowy były prowadzone, na pewno poinformowałbym o tym szefów Prokomu — mówi Aleksander Lesz.

Oczywiście Prokom i Softbank uzupełniają się znacznie bardziej i taka fuzja o wiele lepiej zostałaby odebrana przez rynek. Problem w tym, że Prokom już od dwóch lat jest akcjonariuszem warszawskiej firmy, a do tej pory żadna ze spó-łek nie osiągnęła przez to wymiernych efektów biznesowych. Jedynym efektem dla Prokomu była znaczna utrata wartości posiadanych akcji Softbanku, co wpłynęło na pogorszenie wyników gdyńskiej spółki.

Prokom kupował akcje Softbanku po 80 zł, podczas gdy dziś cena waloru warszawskiej firmy wynosi około 12,5 zł. W możliwość fuzji tych firm mało który analityk jeszcze wierzy. Sytuację może teraz wykorzystać CL, który w ten sposób mógłby zrównoważyć potencjał i wielkość gdyńskiej firmy.

— Nie wykluczam żadnego scenariusza, gdyż jestem zwolennikiem konsolidacji. Spotykam się z panem Sielickim, ale podkreślam — żadnych poważnych rozmów na temat fuzji nie prowadzimy — zaznacza Aleksander Lesz.

— Nic dziwnego, że prezes Softbanku nie chce mówić o rozmowach z CL na tym etapie, gdyż z pewnością taka informacja mogłaby spowodować działania Prokomu, który mógłby dążyć do udaremnienia takiej konsolidacji — mówi z kolei nasz informator.

Pytani przez „PB” o sens potencjalnej fuzji spółek IT ich bezpośredni konkurenci nie byli jednomyślni.

— To bardzo obciążyłoby Computerland. Sądzę, że przez trzy lata taka transakcja wpływałaby negatywnie na wynik integratora. Softbank jest w wyraźnym dołku. Firma jest zadłużona, kończą jej się duże kontrakty, ma niewielkie szanse na zdobycie nowych — mówi prezes jednej ze spółek IT.

Inny z kolei uważa, że istnieje kilka elementów, w których oferty CL i Softbanku mogłyby się uzupełniać — głównie w sektorze bankowym i ubezpieczeniowym. Gra o Softbank rozgrywa się w kontekście informatyzacji PKO BP, który niedługo powinien zdecydować, jak rozwiązać problem informatyzacji. Softbank obsługuje w tej chwili systemy oddziałowe w tym banku i ma z tego tytułu od 70 do 90 mln zł przychodów rocznie. Jednak gdyby PKO BP chciał wdrożyć system centralny, Softbank nie bardzo miałby mu co zaoferować. Po połączeniu z CL szansa na dalszą informatyzację największego polskiego banku znacznie by wzrosła.

— Pytanie tylko, czy bariera wejścia nie byłaby dla CL zbyt wysoka, a z drugiej strony — czy Aleksander Lesz chciałby sprzedać firmę tak tanio, jak wyceniana jest dziś na giełdzie — mówi przedstawiciel firmy IT.

Wartość rynkowa Softbanku wynosi obecnie około 215 mln zł, a Computerlandu 680 mln zł. Dla porównania: Prokom jest wart niemal 1,5 mld zł. Większość przedstawicieli branży uważa, że przed wejściem do Unii Europejskiej firmy muszą się skonsolidować, jeśli myślą o konkurencji z korporacjami europejskimi. Już teraz do większości przetargów jako główni wykonawcy zapraszani są integratorzy ze światowej czołówki. Jeżeli konsolidacja nie nastąpi w dłuższej perspektywie, polskie firmy będą mogły liczyć jedynie na kontrakty podwykonawcze.